Na miejsce wezwano policyjny patrol. W samochodzie siedziało małżeństwo z 6-letnim synem. Na szczęście żadna z osób nie została ranna.
Funkcjonariusze ustalili skąd prawdopodobnie padły strzały, które trafiły w boczne drzwi auta. Okazało się, że z wiatrówki strzelał 25-letni mężczyzna. Jak tłumaczył, nie chciał trafić w samochód. Funkcjonariusze zabezpieczyli broń.
25-latek usłyszał zarzut uszkodzenia mienia oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Grozi mu do lat 5 więzienia.