Według śledczych - pod pretekstem handlu miedzią - stworzyli oni fikcyjny obieg faktur i dokumentów pomiędzy istniejącymi firmami w województwach: śląskim, dolnośląskim, małopolskim i podkarpackim. Na podstawie fałszywych dokumentów wyłudzali podatek VAT.
Łącznie straty skarbu państwa oszacowano na 228 milionów złotych. Śledztwo w tej sprawie trwało aż 9 lat.
RK/ko