- Nie ma żadnych przesłanek, żeby twierdzić, że jakieś pieniądze zostały wydane wbrew procedurom i wbrew Unii Europejskiej. Moim zdaniem jest to szukanie pretekstu do przyspieszonych wyborów samorządowych na poziomie wojewódzkim - podkreśla Krupa.
CBA wkroczyło do urzędów marszałkowskich w czwartek. Agenci sprawdzą jak wydawane były fundusze unijne w ramach programu operacyjnego na lata 2007-2013. Zweryfikują też oświadczenia majątkowe marszałków. Kontrola potrwa co najmniej 3 miesiące. WIĘCEJ
(Karol Surówka/ko)