W efekcie na ścieżkach są kilkunastocentymetrowe koryta i wyżłobienia, które w większości gmina ogrodziła taśmami. Jak zauważają mieszkańcy, można tu łatwo skręcić nogę czy przewrócić się na rowerze. Niestety, nic nie wskazuje na to, że sytuacja wkrótce się poprawi. Gmina nie uzgodniła jeszcze terminu naprawy z wykonawcą robót.
Mieliśmy obawy, że nawierzchnie w przypadku deszczy mogą spływać. Obserwowaliśmy inne parki, takie rzeczy rzeczywiście się niestety zdarzają. Szczególnie nasz park jest narażony na tego rodzaju szkody z uwagi na duże spadki terenu. Musimy je naprawić niewątpliwie, nie ma innego wyjścia, zastanawiamy się jak wyjść z tej sytuacji, żeby może nie zupełnie ograniczyć, bo myślę, że zupełnie się nie da, natomiast żeby to jak najbardziej zniwelować. Wszystkie nasze poczynania wymagają uzgodnienia z konserwatorem zabytków
- tłumaczy Aneta Nowak, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Chrzanowie.
Zabytkowy park w Kościelcu został oddany do użytku po remoncie w zeszłym roku. Prace kosztowały ponad 3 mln 700 tys. zł. Podobne zniszczenia pojawiły się już wtedy, po jednej z nawałnic. Wówczas gmina musiała naprawić alejki na swój koszt, bowiem - jak podają urzędnicy - gwarancja nie obejmuje zniszczeń spowodowanych przez deszcz. Suma napraw wyniosła prawie 87 tysięcy złotych. Kolejna burza to następne wydatki.