O sprawie poinformował w mediach społecznościowych radny Łukasz Dragan, pokazując zdjęcia obrazujące skalę zniszczeń. Z informacji, których udzielił, wynika, że to już czwarte zatopienie w tym miesiącu:
Budynek został zalany aż czterokrotnie. Pierwsze zalanie szkoły miało miejsce pierwszego lipca, a dach przed rozpoczęciem prac nie został odpowiednio zabezpieczony. Na skutek braku zabezpieczenia dachu intensywne opady dostały się do wnętrza budynku i spowodowały zniszczenia, w siedmiu nowo wyremontowanych klasach zalane zostały ściany, sufity, podłogi panelowe, meble oraz korytarze
- wymienia radny. Jak dodaje, obawia się, że w wyniku zniszczeń w budynku może pojawić się pleśń, szkodliwie wpływając na zdrowie dzieci. Firma wykonująca remont zobowiązała się do naprawy szkód na własny koszt.