Do włamania do marketu z elektroniką popularnej sieci doszło pod koniec lipca. Sprawcy wybrali noc z piątku na sobotę. "Wycięli otwór w metalowej ścianie sklepu i w ten sposób dostali się do jego wnętrza" - mówi zastępca prokuratora rejonowego z Oświęcimia Mariusz Słomka..
Mężczyźni wynieśli z marketu głównie drobne, ale cenne przedmioty. Zostali zatrzymani po kilku godzinach w okolicach Skawiny. "Do zatrzymania doszło na terenie jednej ze stacji benzynowych. Przy zatrzymanych znaleziono przedmioty skradzione ze sklepu. Była to elektronika w postaci smartfonów i smartwatchów. Wartość skradzionych przedmiotów przekraczała kwotę 190 tysięcy złotych" - dodaje Słomka.
Do podobnych włamań doszło też wiosną w kilku miastach na Śląsku, a także w pobliskim Libiążu. Tam w kwietniu sprawcy również wycięli dziurę w ścianie budynku, a ich łupem padła cenna elektronika. Na miejscu nie zabezpieczono jednak odpowiedniej liczby śladów, aby powiązać obie sprawy.
Oskarżeni od lipca są w areszcie tymczasowym. Za kradzież z włamaniem grozi im do 10 lat więzienia.