Dotyczy to wypowiedzeń umów o pracę, przeniesienia personelu do innych oddziałów, ograniczenia przyjęć i planowanych zabiegów.
Szpital ma nie podejmować żadnych działań zmierzających do zawieszenia porodówki do czasu przedstawienia wyników kontroli zarządowi powiatu. Na razie oddziały będą pracować dalej.
Co na to dyrekcja szpitala?
- Przyjęłam oczywiście do wiadomości i do realizacji polecenie starosty i zarządu powiatu. Rozumiem tę decyzję ze względu na znaczne protesty, oburzenie społeczne. Obecnie będziemy przede wszystkim musieli zmierzyć się z sytuacją finansową całego szpitala. Zawieszenie, a w kolejności likwidacja oddziału, miało być sposobem na obniżenie kosztów działalności jednostki - mówi Barbara Bulanowska, dyrektorka szpitala w Wadowicach.
Dyrektorka jednocześnie podkreśla, że jeżeli zamknięcie oddziałów nie jest możliwe, trzeba znaleźć inne rozwiązanie ratowania szpitala. O zapowiedzianą kontrolę jest spokojna. Jak mówi, wyzwaniem będzie przeprowadzenie po niej odpowiedniej restrukturyzacji oddziałów. We wtorek zwróciła się z prośbą do starosty o nadzorowanie wdrożenia planu naprawczego dla wadowickiej porodówki.
Mirosław Sordyl, starosta wadowicki, dodaje:
Zarząd Powiatu jest odpowiedzialny i doskonale sobie zdajemy sprawę, że jeżeli będą takie potrzeby, wesprzemy działalność szpitala. Zaangażujemy się w sprawę, kiedy będzie trwać kontrola. Wdrożymy program naprawczy.
Sordyl podkreśla również, że po zakończeniu kontroli nie będzie już powrotu do decyzji o likwidacji porodówki. Oddziały mają działać, ale w zmienionej formie. Tak, by nie generowały wielomilionowych strat. Starosta zaznaczył, że takiego zdania są także pracownicy oddziałów, z którymi rozmawiał. Do wojewody skierował pismo z prośbą o wstrzymanie się z opinią w sprawie dalszych losów porodówki do czasu zakończenia kontroli.
Krzysztof Jan Klęczar, wojewoda małopolski, tłumaczy:
Nie wyobrażam sobie wydania jakiejkolwiek opinii, a już szczególnie pozytywnej, zanim procedura wszczęta przez starostę się zakończy. Na razie przed nami kontrola.
Kontrola ma wykazać przede wszystkim stan finansów oddziałów. Dyrekcja mówi o stratach sięgających 12 milionów złotych za ubiegły rok. Przez najbliższy miesiąc nie będzie zwolnień, ale te nie są wykluczone po przystąpieniu do restrukturyzacji porodówki.
Rada powiatu, podczas nadzwyczajnej sesji, przyjęła we wtorek po południu (20 stycznia) rezolucję za odrzuceniem likwidacji porodówki.