W niedzielę wieczorem policjanci z ogniwa patrolowo–interwencyjnego sierż. szt. Witold Stefańczyk oraz sierż. Sabina Kajfasz otrzymali polecenie, by udać się na jeden z osiedlowych parkingów. Tam 25-latka przypadkiem zatrzasnęła kluczyki w fordzie. W aucie była jej roczna córka. Kobieta nie mogła się do niej dostać
– powiedziała Jurecka.
Za zgodą właścicielki policjanci wybili szybę w tylnych drzwiach auta.
Na całe szczęście dziecko było spokojne i zainteresowaniem przyglądało się całej interwencji
– wskazała rzecznik oświęcimskiej policji.
Po chwili samochód został otwarty, a dziewczynka cała i zdrowa trafiła w ręce mamy.