Do rozbicia motolotni, którą leciały dwie osoby, doszło na lotnisku Zator w Gierałtowiczkach w sobotę ok. godz. 20. Pomimo prób reanimacji pilot zmarł. Druga osoba w stanie ciężkim została przetransportowana do szpitala w Krakowie na pokładzie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury prowadzi w tej sprawie wadowicka policja.
Na miejscu funkcjonariusze wykonali już szereg czynności. Był tam prokurator i biegły z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia. W tej chwili nie jesteśmy jeszcze w stanie powiedzieć, co było przyczyną wypadku
– powiedziała w poniedziałek rzecznik policji w Wadowicach asp. Agnieszka Petek.