Wjazd do parkingu. Fot. z lipca ub. roku (N. Feluś)
Posłuchaj materiału Natalii Feluś
Dlaczego kierowcy omijają nowoczesny obiekt? W rozmowach z reporterką Radia Kraków mieszkańcy wskazują przede wszystkim na koszty. Jak podkreślają, w obecnych realiach „każdy liczy się z każdą złotówką”. Parking jest płatny przez całą dobę, podczas gdy w innych miejscach opłaty obowiązują tylko w dni robocze do godziny 18.
To jednak nie jedyny problem. Część osób zwraca uwagę na niewystarczające oznakowanie. Jedna z mieszkanek przyznaje, że kierowcy wolą parkować tam, gdzie od razu widzą dostępne miejsca: „Tutaj objadę i widzę – jest albo nie ma. A tam nic nie wiem, więc nie podejmuję ryzyka”. Inni dodają, że inwestycję lepiej byłoby zrealizować w innej formie – jako parking naziemny.
„Tutaj objadę i widzę – jest albo nie ma. A tam nic nie wiem, więc nie podejmuję ryzyka” - tak o parkowaniu w parkingu podziemnym mówi jedna z mieszkanek. Zdjęcie z lipca ub. roku. Fot. N. Feluś
Znaczenie ma także przyzwyczajenie kierowców do parkowania jak najbliżej celu. Jak usłyszała reporterka, osoby załatwiające sprawy w sądzie najpierw próbują znaleźć miejsce w jego bezpośrednim sąsiedztwie, a dopiero w ostateczności rozważają skorzystanie z parkingu przy Bulwarach. „To już jest kawałek do centrum, a dziś wszyscy chcą podjechać pod same drzwi” – podkreślają mieszkańcy.
Zdaniem Agnieszki Komendery, przewodniczącej Rady Osiedla Stare Miasto, nowy parking nie spełnił swojej roli. Jak zaznacza, nie tylko nie rozładował problemu, ale wręcz go pogłębił, bo kierowcy wciąż szukają darmowych miejsc w okolicach rynku, co przekłada się na większe zatłoczenie pobliskich ulic.
Na razie inwestycja przynosi straty – miesięczne koszty utrzymania wynoszą około 70 tysięcy złotych, a wpływy z biletów to średnio 25 tysięcy. Prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut przekonuje jednak, że celem miasta nie jest zarabianie, lecz poprawa warunków funkcjonowania przestrzeni. Jak mówi, tworzenie nowych miejsc parkingowych zwiększa atrakcyjność Starego Miasta i ułatwia dostęp turystom oraz mieszkańcom.
Prezydent podkreśla też, że na ocenę inwestycji potrzeba czasu. „Myślę, że to perspektywa kilku lat pokaże, jak wygląda kwestia finansowa” – zaznacza, dodając, że korzyści mogą być pośrednie, związane z większą liczbą odwiedzających miasto.
Miasto szuka sposobów, by zachęcić kierowców do korzystania z parkingu. Obniżenie opłat abonamentowych przyniosło już pierwsze efekty – liczba wykupionych abonamentów wzrosła z kilku do kilkunastu. W planach jest także poprawa informacji dla kierowców. Przy ulicy Dąbrowskiego ma pojawić się elektroniczna tablica pokazująca liczbę wolnych miejsc oraz wskazująca dojazd do parkingu.
Jak podkreślają mieszkańcy, takie rozwiązania mogą pomóc.