„Warunki w sobotę rano były dobre i bardzo dobre. Temperatury wynosiły od 18 st. na Leskowcu i Klimczoku, przez 19 st. na Markowych Szczawinach i Hali Miziowej po 20 st. w Szczyrku. Wiał słaby wschodni wiatr. Widoczność – dobra. Zachmurzenie był słabe. Na razie nigdzie nie padało” – powiedział ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR ze stacji w Szczyrku.
Wybierając się w góry należy mieć przy sobie odpowiedni zapas wody, nakrycie głowy, a w plecaku także nieprzemakalną kurtkę. Niezbędne jest odpowiednie obuwie oraz naładowany telefon komórkowy z aplikacją „Ratunek”. W przypadku nadejścia burzy trzeba zejść z otwartej przestrzeni. Nie wolno chronić się pod drzewem z uwagi na spadające konary. Nie należy też stawać w pobliżu skał, po których spływa woda, gdyż może dojść do porażenia.
Słoneczna, ciepła aura powoduje, że w Beskidach można napotkać żmije. Ratownicy uspokajają: one nie zaatakują, jeśli nie poczują zagrożenia.
Żmije można napotkać w miejscach nasłonecznionych, obrzeżach lasów lub w trawie na niekoszonych łąkach. Jeśli je spotkamy, to najlepiej zejść im z drogi. Atak może nastąpić, gdy turysta niechcący nadepnie zwierzę, dlatego trzeba uważać idąc np. przez łąkę. Dobrze mieć kij, by odgarnąć trawę. Jeśli usłyszymy, że coś się w niej przesuwa, to najlepiej przejść obok.
GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.