W całej Polsce trwa dyskusja, czy osoby starsze i poruszające się o kulach mogą liczyć na pomoc podczas podróży pociągiem. To wszystko po awanturze z udziałem szefowej Polskiej Akcji Humanitarnej, która nie wsiadła do Pendolino, bo nie miała wózka inwalidzkiego. Chodząc o kulach nie można korzystać ze specjalnej platformy przy wejściu, bo zdaniem przewoźnika, czyli Intercity, byłoby to zbyt niebezpieczne.
"Skoro przewoźnik upiera się, że korzystając z platformy trzeba być na wózku, to niech te wózki będą na składzie. Wtedy takie osoby jak ja, które poruszają się o kulach, będą mogły z tego skorzystać" - przekonuje Ochojska.
W pociągach wózków nie ma, ale są... na dworcu. "Na dwóch dworcach, w Warszawie i Krakowie, są wózki inwalidzkie" - informuje w rozmowie z Radiem Kraków Katarzyna Mazurkiewicz, rzecznik Grupy PKP. Jeszcze w tym roku mają się pojawić na kolejnych kilku.
Skąd jednak mają o tym wiedzieć pasażerowie? "Lada dzień zamieścimy specjalne komunikaty, że z wózków można korzystać" - obiecuje przedstawicielka kolei. Na razie jednak osoby mające trudności z chodzeniem (a więc i z bezpiecznym wejściem do pociągu), muszą na własną rękę myśleć, gdzie udać się z pytaniem o pomoc.
PKP: Wystarczy poprosić obsługę
"Wystarczy udać się do biura dworca i zgłosić potrzebę skorzystania z wózka - mówi Katarzyna Mazurkiewicz - Wówczas pracownik dworca sprowadzi wózek, a ochrona zawiezie pasażera na peron i pomoże wsiąść do pociągu". Biuro dworca znajduje się w podziemnej hali, w jednym z oszklonych lokali usługowych.
O taką pomoc można też poprosić telefonicznie pod numerem 22 474 13 13. "Wówczas w ciągu pół godziny powinni pojawić się pracownicy" - dodaje przedstawicielka PKP.
Przewoźnicy też muszą pomóc
Do pomocy niepełnosprawnym zobowiązani są też przewoźnicy (czyli Intercity, Przewozy Regionalne czy Koleje Małopolskie). Trzeba im to zgłosić również dwa dni przed podróżą, telefonując na infolinię przewoźnika, albo wysyłając e-mail. Można to zrobić także kupując bilet w kasie.
Na dworcach w Krakowie i Tarnowie jest nawet specjalne miejsce, gdzie osoba niepełnosprawna może oczekiwać na przybycie obsługi. "Kiedy umówimy się już z przewoźnikiem, powinniśmy zjawić się na dworcu co najmniej pół godziny przed odjazdem. Tak, aby zdążyć wsiąść do pociągu" - zaznacza Mazurkiewicz.
W tym miejscu oczekujemy również na przybycie ochroniarzy z wózkiem.
(Maciej Skowronek/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: