Organizatorzy MK zastrzegają, że jeśli miasto nie będzie realizować ustaleń referendum, to wrócą na ulice, a protest się zaostrzy. Do tej pory zamierzają wkurzać krakowian nie popołudniami w każdy ostatni piątek miesiąca, ale w soboty co trzy miesiące. Mam nadzieję, że rano.
Zastanawiam się kiedy w tym kraju zakończy się terroryzowanie większości przez różne mniejszości. Jeśli coś mi się nie podoba, to staram się to zmienić postulując i rozmawiając, a nie paląc opony, wybijając szyby, wrzeszcząc i blokując drogi.
I - wbrew pozorom - moja metoda jest nie tylko kulturalniejsza, ale skuteczniejsza, bo wiele spraw w moim otoczeniu udało mi się zmienić. Na lepsze.
Jedna ze stron nie może wyłącznie żądać i domagać się bezwzględnej realizacji swoich żądań.
Nikt nie uczy w szkołach erystyki, czyli sztuki prowadzenia sporów, a jeśli już ktoś sięga do zakurzonych ksiąg, to nie po to, by nauczyć się osiągania kompromisu, ale manipulacji interlokutorem.
Wierzę, że kiedyś się to zmieni i ludzie nauczą się ze sobą rozmawiać, nawet jeśli moje marzenie jest naiwne.
Jedną z moich ulubionych piosenek jest " Imagine" Johna Lennona i słowa : You may say I'm a dreamer, but I'm not the only one ...
Oczywiście nie zapominam, że marzyciele giną z ręki szaleńców.
Czytaj: Masa, ale jaka?