„ Dobry ambitny zespół wart dobrego teatru. Czekamy !"- tak napisałam w podsumowaniu minionego roku w Małopolskiej kulturze o Teatrze im. L.Solskiego w Tarnowie. I nie sądziłam, że życzenie będzie tak szybko spełnione. Bo oto pierwsza w nowym roku premiera: dwie jednoaktówki Michała Walczaka „Piaskownica” i „Pierwszy raz” odgrywane symultanicznie  na dwóch scenach tarnowskiego teatru to interesujący spektakl z niezłym aktorstwem, dyskretną reżyserią i prostą funkcjonalną scenografią.

„Piaskownica” to wielokrotnie wystawiany debiut dramaturgiczny Michała Walczaka okrzykniętego przez krytyków (w chwili debiutu rok 2002 ) jednym z najciekawszych dramaturgów młodego pokolenia.
Świat „Piaskownicy” to świat młodych ludzi, w którym odkrywają oni, choć nie bez oporów, siłę miłości. Miłości, która wymaga jednak otwarcia na drugiego, rezygnacji z kawałka własnego „ja”, zrozumienia potrzeb partnera a to nie jest łatwe. Umowna granica wyznaczona w dziecięcej piaskownicy przez Protazka broniącego dostępu Miłce do wyimaginowanej zabawy w Batmana ratującego życie innych, jest w gruncie rzeczy murem może i czasem nawet śmiesznym, ale zbudowanym ze strachu przed kiełkującą miłością no i będzie mieć konsekwencje w późniejszym życiu. Gdy chłopiec /mężczyzna zechce zburzyć mur okaże się, że ta dla której go postawił, nie chce już „wspólnej zabawy”.

Sceniczny podest ze szklanymi pojemnikami w podstawie, wypełnionymi piaskiem i dziecinnymi zabawkami, filmowe pejzaże miasta w tle - to cała scenografia. Prosta i funkcjonalna. Gdy za moment akcja przeniesie się ze Sceny Underground na Małą Scenę teatru , ten sam podest stanie się ważnym elementem wnętrza, w którym rozegra się komediodramat „Pierwszy raz”. Póżniejszy od „Piaskownicy” tekst Walczaka jest dojrzalszy, ciekawszy dramaturgicznie choć temat w gruncie rzeczy pozostaje ten sam. Znów bohaterami są młodzi ludzie szukający miłości i znów nie potrafią jej  odnaleźć,  mimo podejmowania rozlicznych prób. "To walka - jak pisze sam Walczak - prowadzona z całym okrucieństwem i humorem wzajemnego niezrozumienia między nowoczesną Oną i nowoczesnym Onym”. Pierwszy raz ma być wyjątkowy, precyzyjnie przygotowany, wedle wzorców z kolorowych pisemek dla młodzieży. Ona telefonuje do Niego w środku nocy. Jest rozdygotana, samotna, nieszczęśliwa. On odpowiada na wezwanie. Jedzie, szuka, zagubionego pośród jednakowych osiedlowych bloków. jej mieszkania. Pada deszcz, więc, gdy odnajdzie adres dziewczyny stanie w jej drzwiach w przemokniętym ubraniu – świetny pretekst by mokre łachy zrzucić. Będzie też obowiązkowy romantyczny element – bukiet kwiatów. Scena sentymentalna, kiczowata, ale Walczak burzy iluzje wydumanego „pierwszego razu”. Sytuacja staje się absurdalna, gdy po raz dziesiąty On i Ona zaczynają odgrywać tę samą scenę, wciąż za mało doskonałą wobec wydumanego pierwowzoru. Powtarzane monologi, wymyślone gesty stają się takim samym murem strachu, bezsilności, braku porozumienia  jak wirtualna granica nakreślona przez Protazka w piaskownicy.

 

"Piskownica" i „Pierwszy raz” to także znakomity aktorski podpis dwóch aktorskich duetów: Filipa Kowalczyka i Katarzyny Pośpiech  oraz Ewy Jakubowicz i Fabiana Kocięckiego. Są liryczni, dramatyczni, groteskowi - i bardzo prawdziwi.

Spektakl wyreżyserował  Grzegorz Chrapkiewicz dyskretnie acz wprawną ręką prowadząc aktorów, minimalistyczna scenografia jest dziełem Wojciecha Stefaniaka.

Zwykli ludzie, trudne relacje czasu dojrzewania, poszukiwania prawdziwej miłości z dystansem i humorem to udana tarnowska wersja jednoaktówek Michała Walczaka.

 

„Piaskownica”/”Pierwszy Raz” Michała Walczaka w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza. Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Premiera 13 stycznia 2019

 

 

Jolanta Drużynska