Suspens, nieoczekiwane zwroty dramaturgiczne oraz znakomita gra aktorska głównych bohaterów opowieści to główne walory tej historii, rozgrywającej się właściwe w jednej scenerii – sali rozpraw; czasem tylko kamera powędruje za stronami i ich prawnymi reprezentantami do sądowej poczekalni.
Oto Viviane Amsalem, która pragnie rozwieść się ze swym mężem Elizeuszem. Przez lata była przykładną żoną – gotowała, prała, sprzątała, wzorowo prowadziła dom, troskliwie zajmowała się dziećmi, nigdy nie zdradziła swego męża. Można rzec, przykładna – wręcz wymarzona – żona i matka. Viviane nigdy jednak nie czuła się szczęśliwa. Wyszła za mąż w bardzo młodym wieku, nie z miłości, a raczej z lekkomyślności, trochę bez zastanowienia, nie przemyślała do końca tej decyzji. Szybko, niemal od początku, związek z Elizeuszem zaczął ją frustrować, tym bardziej że mężczyzna ujawniał coraz więcej wad. Na zewnątrz miły, grzeczny, uczynny, lubiany przez otoczenie, w domu – zdecydowanie inny, przekształcający małżeński związek w coraz większe piekło. Nigdy żony nie uderzył, nawet specjalnie nie podnosił głosu, jad sączył raczej szeptem niż krzykiem…
Na pytanie rabinicznego sądu – właściwego do rozpatrywania spraw rozwodowych – skierowane do kobiety, dlaczego chce porzucić męża, Vivian odpowiada: „Bo go nie kocham”. „To nie jest powód” – konstatuje sąd. I rozpoczyna długi proces szukania innych przyczyn. Sytuację komplikuje fakt, że mąż nie godzi się na rozwód, a jego zgoda jest warunkiem sine qua non rozwiązania małżeństwa.
„We współczesnym Izraelu wszystkie małżeństwa zawierane są na mocy prawa religijnego, niezależnie od tego, czy małżonkowie pochodzą z religijnej rodziny, czy nie. Kiedy kobieta mówi «tak», wtedy w wypadku rozwodu staje się zakładniczką męża, bo tylko od jego woli zależy, czy go otrzyma. Prawo daje w tym względzie nieograniczoną władzę mężczyźnie” – mówią reżyserzy tego filmu, Ronit i Shlomi Elkabetz. To rodzeństwo, oboje są reżyserami, scenarzystami i aktorami (w tytułową rolę kobiety ubiegającej się o rozwód wcieliła się Ronit). „Viviane chce się rozwieść” to ich trzeci wspólny film, najlepszy i najbardziej doceniony, czego dowodem liczne nagrody festiwalowe oraz fantastyczne recenzje. „Genialnie napisany, kapitalnie zagrany” – czytamy na łamach „Variety”, „Olśniewający” – w „The Hollywood Reporter”.
„Viviane chce się rozwieść”
Reż. Ronit Elkabetz, Shlomi Elkabetz
Prod. Izrael 2014
Jerzy Armata