„Bardzo smaczna zupa. Przy tak niskiej emeryturze, jaką mam, to duże wsparcie” - przyznała jedna z podopiecznych Stowarzyszenia Przyjaciół im. św. Brata Alberta w Krakowie.
Jak podkreślają organizatorzy akcji, zupa disco składa się z przeróżnych produktów, z tego, co mamy pod ręką. „Jest tam i marchewka, i brokuł, i ziemniaki, i mięso z kurczaka. Wszystko zagęściła kasza jaglana. Cztery duże garnki zupy pozwoliły nam wydać 150 porcji. Chodziło nam o to, by powstał pożywny ciepły posiłek” - mówiła Radiu Kraków Angelika Knop.
Są osoby, dla których taka zupa to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia. „To jest właśnie paradoks. Kraje wysoko rozwinięte mają problem. Coraz więcej mówimy o tym, że marnujemy żywność i wpływa to na różne sfery życia. W takich krajach, w Polsce również, jest duża grupa ludzi, która cierpi niedostatek i nie zawsze może pozwolić sobie na jedzenie” - dodaje Justyna Liptak z Banku Żywności.
Najnowsze badania pokazują, że w Polsce marnujemy blisko 5 mln ton żywności, z czego prawie 3 mln marnuje się w gospodarstwach domowych. W każdej sekundzie marnuje się 92 kg żywności, to odpowiednik 184 bochenków chleba. „Do tego marnujemy energię, wodę. Wszystkie zasoby, które powinniśmy szczególnie szanować” - podkreśla Justyna Liptak.
Jak nie marnować żywności? Przedstawiciele Banku Żywności zalecają wprowadzać zmiany od małych kroków – robić rozsądne, przemyślane zakupy, najlepiej z listą; przeglądać dokładnie lodówkę i szafki w poszukiwaniu produktów, które trzeba szybciej zużyć. Zupę disco można zrobić naprawdę „z niczego”.
Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa na świecie 1/3 produkowanej żywności jest marnowana. Problem dotyczy szczególnie krajów wysoko rozwiniętych.