Najważniejsza kwestia to zwolnienie posiadaczy Karty Krakowskiej z niedzielnych opłat za parkowanie w centrum miasta.
Ta zmiana idzie w tym kierunku, by wszystkie dni ustawowo wolne od pracy, takie świąteczne, były zwolnione od opłaty. Mam tutaj na myśli np. 1-3 maja, Boże Ciało, 11 listopada. Chodzi o tego typu dni - mówi Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa
- mówił kilka dni temu Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Druga ważna zmiana dotyczy czasu, w którym kierowcy muszą opłacić postój po zaparkowaniu auta. Obecnie jest to siedem minut, a po zmianach będzie 10 minut. Miasto uzasadnia tę propozycję niedawnymi zmianami w rozmieszczeniu parkomatów.
Rada miasta poparła również autopoprawkę prezydenta dotyczącą ulicy Długiej. Dzięki niej - jak twierdzi magistrat - uda się raz na zawsze rozwiązać problem nieprawidłowo zaparkowanych samochodów, które regularnie blokują przejazd tramwajów.
Będą miejsca parkingowe tylko dla mieszkańców strefy A3. Dodatkowo w wakacje będziemy testować system monitoringu, który będzie wykrywać nieprawidłowo zaparkowane auta
- tłumaczy Aleksander Miszalski.
To właśnie źle zaparkowane samochody regularnie blokują przejazd tramwajów. W samym tylko 2025 roku doszło tam do 44 takich sytuacji, a pasażerowie stracili łącznie ponad 15 godzin. Bywało, że jeden źle ustawiony samochód zatrzymywał ruch nawet na godzinę.
Problem nie jest nowy. Pierwsze interwencje i apele pojawiały się już ponad dekadę temu. W 2012 roku ruszyła akcja „Wystarczy jeden metr”, która miała uświadomić kierowcom, że naprawdę niewiele trzeba, by nie sparaliżować komunikacji. Początkowo działała — przez kilka tygodni nie było ani jednej blokady. Potem wszystko wróciło do normy.
Miasto próbowało już wielu rozwiązań. Była gruba czerwona linia zamiast białej, która miała działać bardziej sugestywnie. Były pomysły czujników i sygnalizacji świetlnej, które informowałyby kierowców, że stoją za blisko torów. Rozważano likwidację części miejsc parkingowych, budowę ścieżki rowerowej, montaż separatorów, a nawet systemy kamer i laserów.
Testowano też bardziej praktyczne zmiany — zwężanie miejsc parkingowych czy wprowadzenie strefy ograniczonego ruchu. Pojawiały się pomysły patroli, także rowerowych. Padła też propozycja radykalna: całkowitego zakazu parkowania na ulicy Długiej. Zbierano podpisy, temat trafił do urzędu, ale ostatecznie nie został zrealizowany.
A problem trwa. Do tego stopnia, że pod koniec 2025 roku pasażerowie sami przesunęli samochód blokujący torowisko, żeby udrożnić ruch. Akcja trwała kilka minut i szybko stała się symbolem frustracji — ale też bezradności wobec sytuacji, która powtarza się od lat.
Dziś miasto wraca z kolejną próbą rozwiązania problemu. Tym razem opartą na trzech filarach: ograniczeniu parkowania dla przyjezdnych, monitoringu wykrywającym złe parkowanie i codziennych patrolach straży miejskiej.