- Kiedy podeszły bliżej nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że to są wilki – mówi Dominika Barska z Krakowa. - Były one większe i miały charakterystyczne uszy. Poza tym słyszeliśmy opodal wycie wilków.
O niecodziennym spotkaniu turyści powiadomili nadleśnictwo w Starym Sączu. Leśnicy po obejrzeniu zdjęć potwierdzili, że były to wilki. – Od bardzo dawna nikt nie widział ich w rejonie jeziora. Niewykluczone, że przywędrowały z sąsiedniego nadleśnictwa Limanowa - podejrzewa nadleśniczy Paweł Szczygieł. - Nie znamy powodów, dlaczego wilki tutaj się pojawiły.
Leśnicy apelują, by w najbliższym czasie podczas pieszych wędrówek po lasach w okolicy Jeziora Rożnowskiego zachować szczególną ostrożność. Zapach człowieka jest dla wilka nieprzyjemny, ale chory osobnik lub taki, który poczuje się zagrożony może zaatakować. – Napotkanego w lesie wilka nie należy płoszyć ani drażnić, najlepiej oddalić się w bezpieczne miejsce – radzi Paweł Szczygieł. - Nie mamy odnotowanych przypadków, żeby wilk zaatakował człowieka.
Ostrożność muszą też zachować właściciele psów. Przede wszystkim podczas spacerów po szlakach lub w okolicach lasów należy trzymać je na uwięzi.