Do odśnieżania w Krakowie jest 327 km dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych, 867 km dróg gminnych, prawie 200 km dróg wewnętrznuch, 124 km dróg rowerowych, a do tego prawie milion metrów kwadratowych chodników, schodów i przejść podziemnych.
- W tym roku na potrzebę akcji zima zużyliśmy 14,5 tysiąca ton soli i 2000 ton piasku - mówi Jacek Sobczyk, dyrektor zakładu oczyszczania krakowskiego MPO. "Ta zima kosztowała więcej, niż dwie poprzednie. Dwie poprzednie kosztowały mniej więcej 16 milionów złotych w całości. Teraz już mamy 23,5 miliona. Dłużej trzymał mróz, było więcej gołoledzi. Styczeń był dla nas bolesny i kosztowny. Wtedy było strasznie dużo pracy" - dodaje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy MPO.
A więc Kraków nie zaoszczędził na tegorocznej zimie, ale pieniędzy z pewnością nie zabraknie, bo na odśnieżanie i czyszczenie ulic jest jedna pula i nic nie wskazuje na to, aby się wyczerpała. Rekord należy wciąż do sezonu 2012/2013, bo wtedy na akcję zima wydano aż 30 mln zł.
"Wszystko było w miarę w porządku. Wiadomo, nie oczekujemy cudów. Może gdzieś na obrzeżach miasta usługi szwankowały, ale co do utrzymania centrum nie powinniśmy mieć zarzutów" - przyznają krakowianie.
W tym roku z zimą walczyły 244 samochody, w tym 60 solarek. Mimo tego, że trudno spodziewać się jeszcze ataku zimy w tym roku, krakowskie MPO - zgodnie z przyjętymi zasadami - ma w pogotowiu pługopiaskarki i solarki, w razie nagłych opadów śniegu. Pojazdy będą w stanie gotowości do 15 kwietnia.
Przeczytaj: Tegoroczna "Akcja Zima" w Tarnowie była dłuższa i droższa
Przeczytaj: Była krótka, ale wyjątkowo sroga. Sądeccy drogowcy na długo zapamiętają tegoroczną zimę
(Grzegorz Krzywak/ko)