To oznacza, że autobusy miejskie będą miały buspas "na wyłączność" i nie będą już tracić nawet kilkunastu minut w korku. Taksówki będą musiały jeździć dołem, przez tunel pod rondem Grunwaldzkim, jak pozostałe samochody.
Ta decyzja to efekt nacisków ze strony pasażerów i aktywistów oraz interwencji Radia Kraków w tej sprawie.
Mieszkańcy Krakowa od dłuższego czasu skarżyli się, że buspasy nie mają już sensu. Miały być przestrzenią wyłącznie dla komunikacji miejskiej, żeby ta mogła być bardziej efektywna. Niestety nie jest, bo autobusy coraz częściej dzielą miejsce z pojazdami, które niekoniecznie są uprzywilejowane. Chodzi przede wszystkim o taksówki i samochody elektryczne, które mają prawo poruszać się po buspasach. Ale pojazdów tych jest w Krakowie coraz więcej, więc w godzinach szczytu nawet na buspasach tworzą się korki.