Funkcjonariusze zauważyli płonący samochód i rozpoczęli działania na miejscu. W pojeździe nikogo nie było, a świadkowie wskazali, że kierowca oddalił się tuż przed pojawieniem się służb. Wkrótce policjanci zatrzymali mężczyznę odpowiadającego jego rysopisowi w pobliżu miejsca zdarzenia.
Z ustaleń wynika, że wcześniej 32-latek miał uderzyć w kilka zaparkowanych pojazdów. Właściciele sześciu samochodów oszacowali straty na ponad 190 tysięcy złotych. Od mężczyzny pobrano krew do badań, które mają wykazać, czy w chwili zdarzenia był pod wpływem alkoholu lub innych substancji.
W trakcie legitymowania mężczyzna był pobudzony, a z czasem jego zachowanie stało się agresywne - tłumaczy komisarz Piotr Szpiech z krakowskiej policji.
Zatrzymany usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, za co grozi do 5 lat więzienia. Sprawa ma charakter recydywy, co może wpłynąć na wymiar kary. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe.