Prokuratura Regionalna w Krakowie, fot. archiwum Radia Kraków
Podejrzanych zatrzymano pod koniec stycznia w Poznaniu. Było ich pięciu, ale jednemu z mężczyzn śledczy nie postawili zarzutów - przesłuchano go jedynie w charakterze świadka.
Żaden z podejrzanych nie przyznał się do winy. Prokuratura zapowiada, że to nie wszystkie zatrzymania w związku z działalnością gruzińskiej siatki przestępczej w Polsce.
Do napadu na osiedlu Tysiąclecia doszło 19 grudnia 2025 roku. Do sklepu jubilerskiego weszli zamaskowani mężczyźni, przedmiotem przypominającym broń palną oraz siekierą brutalnie sterroryzowali właściciela i pracownika lokalu i ukradnli biżuterię.
W czasie ucieczki ze sklepu zaczęli strzelać. Ich łupem padł prawie milion złotych. Krakowska policja rozpoczęła śledztwo i wytypowała sprawców - to gruzińska mafia działająca na terenie Polski.
Tropy doprowadziły śledczych aż do Poznania, gdzie ukrywali się podejrzani - ojciec, szef gangu, i syn. Miesiąc wcześniej ta sama grupa miała napaść na sklep jubilerski w stolicy Wielkopolski.
Kryminalni ustalili, że w napadzie na krakowskiego jubilera brało udział sześć osób, w tym trzech Gruzinów, którzy - jak ustalili śledczy - zaraz po napadzie wyjechali z kraju, najprawdopodobniej do Gruzji. Kolejny mężczyzna był obserwatorem i sprawdzał, czy akcja przebiega zgodnie z planem. W umówionym miejscu na bandytów czekał kierowca. Akcję na osiedlu Tysiąclecia nadzorował szef mafii.
Sprawa była dla małopolskich śledczych priorytetowa - nadzór na nią objął zastępca prokuratora regionalnego, a zajęli się nią policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie wraz z policjantami z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Zdrowiu i Życiu KMP w Krakowie.
28 stycznia w Poznaniu doszło do zatrzymań, w których brało udział prawie 40 krakowskich funkcjonariuszy. Policjanci jednocześnie weszli pod cztery wcześniej wytypowane adresy. Zatrzymany został 55-letni szef gruzińskiej mafii i pozostali członkowie przestępczej grupy.
Sprawcy zostali przewiezieni do KWP w Krakowie, wszystkie czynności nadzorowane są przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie. W operacji brał również oficer łącznikowy gruzińskiej policji.
Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym i dokonanie rozboju i kradzieży z włamaniem grozi im od 2 do 20 lat więzienia.