- A
- A
- A
Wypadek na przejeździe: Kolejarze i energetycy przerzucają się odpowiedzialnością
Od rana trwają prace nad przywróceniem zasilania na uszkodzonym przejeździe kolejowym w krakowskim Bieżanowie. Rano doszło tam do groźnego wypadku. Samochód wpadł pod pociąg relacji Wieliczka-Kraków. Kierowca utknął w zmiażdżonym pojeździe i z ciężkimi obrażeniami nóg został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Rogatki na strzeżonym przejeździe przestały działać w piątek po południu. Firma budowlana, która burzyła pobliski stary budynek drożdżowni uszkodziła zasilanie. Choć kolejarze utrzymują, że działały w sposób odpowiedni, to trudno oprzeć się wrażeniu, że awarię można było usunąć szybciej.- Zaraz po tym, jak doszło do awarii, zaczęliśmy działać - mówi Mirosław Siemieniec z Polskich Linii Kolejowych - Przed przejazdem ustawiliśmy znak "stop" z informacja o uszkodzonej rogatce. Jednocześnie powiadomiliśmy firmę zewnętrzną, że uszkodzenie należy jak najszybciej usunąć.
Bezpośrednią przyczynę wypadku ustali policja oraz specjalnie powoływana przy okazji takich zdarzeń komisja. Specjaliści sprawdzą między innymi monitoring zainstalowany w pociągu, który powinien pokazać, czy kierowca zignorował znak 'stop" czy też może nie zdołał wyhamować (rano nawierzchnia w tym miejscu była śliska).
- Jesteśmy w ścisłym kontakcie z firmą, która dostarcza zasilanie, aby jeszcze dziś podłączyć urządzenia tak aby mogły z powrotem funkcjonować - dodaje Siemieniec - Natomiast procedury podmiotu, który dostarcza zasilanie są już poza nami. Czekamy, aby jak najszybciej wszystkie pracy zostały wykonane.
Tauron: Dopiero dziś się z nami skontaktowano
Zupełnie inaczej sprawę komentuje Tauron.
- Informacja o uszkodzeniu dotarła do nas w piątek około południa - relacjonuje rzecznik Ewa Groń - Po przybyciu na miejsce odpięliśmy kable, aby wyeliminować zagrożenia porażeniem. Ustaliliśmy, że plac budowy zostanie doprowadzony do takiego stanu abyśmy mogli usunąć awarię. W sobotę zaproponowaliśmy w rozmowie telefonicznej, że jeśli PLK przyśle elektryków, którzy wskażą kabel zasilający rogatki i dokonają jego sprawdzenia, to nasza spółka uruchomi zasilanie awaryjne. Przez weekend jednak przedstawiciele PLK nie kontaktowali się z nami. Dopiero dziś około godziny 9.00 skontaktowano się z nami i ustalono, że o godzinie 14.00 będzie gotowe złącze kablowe wraz z 3 skrzynkami przyłączeniowymi, które pozwoli przywrócić zasilanie.
Trudno ustalić, kto ma rację. PLK dodaje, że w tej sprawie musiało też współpracować ze spółką PKP Energetyka, która dostarcza energię elektryczną do infrastruktury kolejowej.
Mieszkańcy: Od lat to był przejazd strzeżony
Mieszkańcy Bieżanowa są zaskoczeni, dlaczego naprawy rogatek nie wykonano od razu.
- Tu zawsze był przejazd strzeżony - mówi jeden ze świadków wypadku - Wcześniej pracowała tu dróżniczka, a od paru lat jest to zautomatyzowane. Na tej ulicy jest ogromny ruch, pociągi tez jeżdżą często. Gdyby to był przejazd gdzieś w polach, to jeszcze bym zrozumiał, to jeszcze można go zignorować. Ale tutaj... Jestem zdziwiony, że to tyle trwa.
Teoretycznie trzy dni oczekiwania to nie jest długi czas. Ale sprawa wygląda zupełnie inaczej w momencie, kiedy dochodzi do wypadku...
Policja: Przejazd oznakowany prawidłowo
- Kierowca może mówić o niesamowitym szczęściu - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Tomasz Seweryn, zastępca naczelnika krakowskiej drogówki - Maszynista jechał z prędkością zaledwie 15 km na godzinę. To prawdopodobnie sprawiło, że nie doszło do tragedii.
Policja zapewnia, że przejazd, po awarii rogatek, został odpowiednio oznakowany. - Nie można jeździć na pamięć - przekonuje Seweryn - Każdy, kto ma prawo jazdy powinien wiedzieć, że pokonując jakikolwiek przejazd tramwajowy czy kolejowy, powinien zawsze, na wszelki wypadek, zatrzymać się i to niezależnie od tego czy jest tam znak "stop" czy nie.
Wicenaczelnik dodaje, że na przejeździe kolejowym pociąg zawsze ma pierwszeństwo, choćby ze względu na... masę. Kilkunastonowa maszyna nie ma szans sprawnie wyhamować, a samochód w zderzeniu z nią nie ma szans.
Na szczęście do wypadków na przejeździe dochodzi niezwykle rzadko.
- W tym roku w Krakowie mieliśmy 3 czy 4 takie zdarzenia - podsumowuje Seweryn.
(Marcin Koczyba/Karol Surówkako)
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:33
Świąteczne zmiany w komunikacji miejskiej. Sprawdź, jak pojedzie twój autobus i tramwaj
-
22:30
Polacy marnotrawią żywność bardziej niż inne narody
-
22:04
Generał Józef Giza wróci do Polski. Taka była jego ostatnia wola
-
20:10
Prof. Grażyna Skąpska: "Prezydent RP nie ma prawa wybierać sobie sędziów Trybunału Konstytucyjnego"
-
18:54
Krzyż na Giewoncie nie zaświeci w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Wszystko przez śnieg
-
17:50
Alkohol a prowadzenie auta – co dopuszcza prawo?
-
17:04
Zderzenie pociągu z dwoma samochodami osobowymi w Wadowicach
-
16:48
Który oscypek jest prawdziwy? To pomoże znaleźć oryginalne wyroby
-
16:21
Tradycja czy neutralność? Radni Zakopanego nie rezygnują z modlitwy przed obradami
-
16:17
Po dwóch latach wraca! Emaus jak dawniej
-
15:36
Ciotka dobra rada, ciotka opiekunka, ciotka prowokatorka. Kim jesteśmy przy świątecznym stole?
-
15:30
Jakie są rodzaje dysków? Przegląd standardów i złącz
-
15:27
Nowa inwestycja przeciwpowodziowa w Krakowie. Powstanie zbiornik przy ul. Udzieli
-
15:23
Pociągiem z rowerem na weekend – jak zaplanować trasę, kupić bilet i zabezpieczyć sprzęt?
-
14:55
Co mówią o nas zęby? Korepetycje z edukacji zdrowotnej. Lekcja 25
-
14:53
Szalik "meczowy" czy tkany? Rodzaje szalików piłkarskich i ich różnice
-
14:49
365 mln zł z funduszy szwajcarskich dla średnich miast. Tarnów liderem rozdania
-
14:35
Na węzeł w Krzyszkowicach kierowcy muszą jeszcze poczekać. Zawiniła pogoda
-
13:30
"Trąba słonia" poleci w kosmos? AGH pracuje nad robotem do sprzątania orbity
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze