Na linii realizowane są dwa duże projekty: budowa nowoczesnych systemów sterowania ruchem na odcinku Kraków–Miechów oraz kompleksowa poprawa infrastruktury – wymiana torów, sieci elektroenergetycznej i trakcyjnej. Jak podkreśla Andrzej Lipski, dyrektor krakowskiego zakładu PKP Polskich Linii Kolejowych, modernizacja ma przynieść wyraźną poprawę parametrów trasy.
– „Da nam to kilka plusów. Po pierwsze większą przepustowość na tej linii. Sądzimy, że około dwudziestu, trzydziestu pociągów na dobę będzie jeździć więcej już po tej modernizacji” – wyjaśnia Lipski.
Kolejarze zapowiadają też podniesienie prędkości przejazdu o około 10 km/h, docelowo do maksymalnej dopuszczalnej na tym odcinku – 120 km/h. Dodatkowo w Miechowie i Zastowie powstaną nowe perony, co ma rozdzielić ruch aglomeracyjny od dalekobieżnego i przyspieszyć dojazd pociągów do Krakowa.
– „Dobudowujemy peron w stacji Miechów, w stacji Zastów, żeby zwiększyć przepustowość. Oddzielamy ruch aglomeracyjny od dalekobieżnego i tym samym pozwalamy pociągom dalekobieżnym szybciej dotrzeć do Krakowa Głównego” – mówi Monika Kołodziej-Bal z krakowskiego zakładu PKP PLK.
Utrudnienia na trasie Kraków–Warszawa zbiegają się w czasie z trwającym remontem peronów na stacji Kraków Główny. Prace na peronach 4 i 5 mają zakończyć się etapami, a peron piąty ma być gotowy jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Mimo to w okresie grudzień–sierpień rozkład jazdy w regionie będzie wyraźnie zmieniony.
Zmiany odczują m.in. pasażerowie jedynego porannego pociągu z Bieszczad do Krakowa. Od połowy grudnia stacją końcową pociągu PKP Intercity „Wetlina” będzie Kraków Płaszów, a nie – jak dotychczas – Kraków Główny.
Interweniowaliśmy w tej sprawie:
PKP PLK apeluje do podróżnych o regularne sprawdzanie rozkładów przed każdą podróżą. Najważniejsze informacje o zmianach i zastępczej komunikacji mają być na bieżąco publikowane na Portalu Pasażera oraz na stronach przewoźników.