Niedługo rehabilitacja zapewniona przez NFZ się skończy, dlatego ratownicy postanowili zebrać pieniądze w internecie. Wszystko po to, aby ich szef jak najszybciej wrócił do zdrowia.
- Przystań bez prezesa to nie jest ta sama przystań, którą znamy - mówią ratownicy. Mają nadzieję, że wróci jak najszybciej. Chcą zebrać 50 tysięcy złotych, aby przyspieszyć jego rehabilitację.
Tutaj można wziąć udział w zbiórce
Waldemar Krawacki jest szefem WOPR-u od trzech kadencji. Dzięki niemu działają nad Wisłą 24-ro godzinne dyżury ratowników wodnych.
Teresa Gut/jgk