„Sąd Apelacyjny zmienił postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie i uwzględnił wniosek Jacka Majchrowskiego praktycznie w całości” – poinformował we wtorek na briefingu prasowym rzecznik Sądu Apelacyjnego w Krakowie Tomasz Szymański.
- Nie mogłem pozwolić na to, by poszła opinia, że nic się nie robi, bo to nie tylko mnie uwłacza, ale przede wszystkim mieszkańcom - powiedział Jacek Majchrowski po decyzji sądu. "Mieszkańcy włożyli pieniądze, pracę i swoje zdrowie czasem, żeby doprowadzić do zmiany palenisk" - powiedział dziennikarzom we wtorek prezydent Krakowa.
Majchrowski podkreślił, że zależało mu na sprostowaniu nieprawdziwej wypowiedzi premiera. Przypomniał, że wystosował do Mateusza Morawieckiego list w którym opisał działania Krakowa w walce ze smogiem. "Gdyby była reakcja na to i powiedzenie: wprowadzili mnie w błąd moi eksperci, czy moi doradcy, to nie byłoby sprawy" - powiedział.
Chodzi o wypowiedź premiera z krakowskiej konwencji PiS, która odbyła się 14 października. Morawiecki przywołał wówczas wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 22 lutego 2018, w którym - jak mówił - lata 2008-2015 "określone zostały jako brak polityki na rzecz czystego powietrza". "Poprzednicy, w tym ci, którzy rządzili tym miastem (Krakowem-PAP), nie zrobili nic lub prawie nic" – powiedział Morawiecki.
Ubiegający się o reelekcję prezydent Krakowa złożył w trybie wyborczym w sądzie wniosek, w którym domagał się szczegółowego sprostowania w mediach tej wypowiedzi premiera.
Sąd Okręgowy w Krakowie w miniony piątek uznał, że premier w swej wypowiedzi nie kwestionował określonych działań podejmowanych na przestrzeni określonych lat przez Radę Miasta Krakowa i prezydenta Majchrowskiego. Według SO wypowiedź premiera miała charakter oceny, opinii, subiektywnego zdania, a nie stwierdzenia faktu i dlatego nie powinna być przedmiotem rozprawy. SO oddalił wniosek Majchrowskiego.
Na to postanowienie w minioną sobotę pełnomocnik Majchrowskiego złożył zażalenie.
We wtorek krakowski Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądu Sądu Okręgowego, że wypowiedź premiera była opinią i nakazał w ciągu 48 zamieszczenie sprostowania na antenie telewizji TVP Info oraz Polsat News, przed głównymi wydaniami „Wiadomości” i „Wydarzeń”, po blokach reklamowych, bezpośrednio poprzedzających emisję tych programów.
(Marcin Friedrich/PAP/rk/ko)