Jak mówi dyrektor ZZM-u Piotr Kempf, niektóre krzewy miały prawie 2 metry wysokości. "W lesie miały dobre warunki do wzrostu. Były silne opady deszczu, a las ma tendencję do zatrzymywania wody, która paruje tam o wiele dłużej niż na otwartej przestrzeni. Na mamy dodatek wysokie temperatury, ponad 30 stopni. To znakomite warunki do wzrostu tej rośliny".
Mimo iście kolumbijskiej pogody, krzewy nie wyrosły tam same. Do lasu zostały przyniesione w donicach, które następnie ułożono między gęstymi zaroślami. Jednak, leśnicy nie mieli problemu z rozpoznaniem konopii. "To jest bardzo charakterystyczna i łatwa do odnalezienia przez leśników roślina, bo nie jest rodzimym gatunkiem" - dodaje Kempf. To ostrzeżenie dla kolejnych amatorów nielegalnej hodowli, którzy chcieliby ukryć w ten sposób krzewy. Mijeskie lasy sa regularnie sprawdzane przez pracowników ZZM-u.
Sprawa już została zgłoszona na policję.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Teresa Gut/ko)