Strażacy, ratownicy i policjanci trenowali dziś ratowanie osób, pod którymi załamała się tafla i wpadły do lodowatej wody. Ćwiczenia odbywały się na skutym lodem zalewie Bagry.
Jest troszkę zimno, ale na szczęście mamy tak zwane suchary, czyli ubranie, które wykorzystujemy to do działań na wodzie lub pod wodą. Mamy też ocieplacze
- opowiadał młodszy kapitan Maciej Zygmunt z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 4 w Krakowie, który odgrywał osobę, pod którą załamał się lód.
Ćwiczenia były prowadzone nie na manekinie bądź fantomie, a na prawdziwym człowieku, żeby jak najlepiej oddać warunki akcji ratunkowej.