Zarówno radni Koalicji Obywatelskiej jak i Przyjaznego Krakowa mówią o kompromisie. Zgodnie z porozumieniem, które podpisali przez pierwsze dwa i pół roku obradom będzie przewodniczył Dominik Jaśkowiec z Koalicji Obywatelskiej. Później ustąpi jednemu z radnych prezydenckich. Rafał Komarewicz, przewodniczący Przyjaznego Krakowa powiedział, że to najprostsze rozwiązanie tej sytuacji.
- Polityka polega na porozumieniu. Uważamy, że ten sposób jest najlepszy dla dobrego funkcjonowania Rady Miasta - mówi Komarewicz.
Z kolei Dominik Jaśkowiec pytany o to, czy nie jest rozczarowany tym, że mimo rekomendacji prezydenta Jacka Majchrowskiego musi podzielić się stanowiskiem tłumaczył, że aby rozwiązać impas w radzie miasta wszyscy musieli pójść na ustępstwa.
- Negocjacje, rozmowy z partnerami i porozumienia to sztuka dzielenia rozczarowań po połowie. Na tym polega ten kompromis, który osiągneliśmy - wszyscy musieli poustępować i spotkać się w połowie drogi - stwierdza Jaśkowiec.
Warto wspomnieć, że podobna sytuacja miała miejsce 4 lata temu. Wtedy fotelem przewodniczącego mieli podzielić się Bogusław Kośmider i właśnie Dominik Jaśkowiec. Ostatecznie to Kośmider przewodził radzie miasta przez całą kadencję. Zadowolenia z dzisiejszego porozumienia między klubami nie kryje prezydent Jacek Majchrowski.
- Bardzo dobrze, że znaleziono taki kompromis. Sądzę, że ta koalicja pokazała, że może być trwałą koalicją - ocenia prezydent Krakowa.
Prezydent podkreślił, że rozwiązanie tego konfliktu pokazuje, że radni Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Przyjaznego Krakowa, którzy startowali z jednych list będą potrafili współpracować w radzie miasta. Zdecydowanie mniej pochlebnie ocenia tę sytuację radny Michał Drewnicki z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Zwraca uwagę, że na kłótnię o stołek zmarnowano prawie miesiąc.
- Szkoda, że te pierwsze tygodnie nowej Rady upłynęły w atmosferze walki w piaskownicy i przekomarzań. To dziwi i może zniesmaczać krakowian - stwierdza Drewnicki.
Dodał, że przed radą miasta wiele ważnych uchwał - między innymi budżet miasta na nadchodzący rok i plan zagospodarowania przestrzennego dla Osiedla Podwawelskiego. O tym, że kłótnia o stanowisko, które ma charakter wyłącznie reprezentacyjny, przypominała szopkę mówi z kolei Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.
- Z całą pewnością ego gra tutaj bardzo dużą rolę. Mamy nadzieję, że teraz przystąpimy do pracy i o tego typu zachowaniach będziemy mogli szybko zapomnieć - komentuje Maślona
Radny z klubu Łukasza Gibały zaznaczył, że to był najwyższy czas aby kluby walczące o fotel przewodniczącego dogadały się. Jutro podczas sesji radni mają ostatecznie zatwierdzić prezydium. W przyszłym tygodniu podczas sesji nadzwyczajnej mają z kolei zająć się budżetem miasta.
Joanna Orszulak/łk