Wynalazł wycieraczki samochodowe, spinacz biurowy, grzałkę do wody, prototyp nawigacji GPS, piec na ropę naftową, zegar elektryczny, amortyzatory, które do lat 40. wykorzystywane były w przemyśle motoryzacyjnym i samolotowym. W sumie opatentował 70 wynalazków – Józef Hofmann, krakowski pianista uważany za niezwykłego interpretatora zwłaszcza Chopina, artysta, który wzruszał swoją grą słuchaczy od Rosji po Amerykę, uważany jest do dziś za pianistę mającego ogromny wpływ na następne pokolenia. Np. Sergiusz Rachmaninow uważał go za najlepszego pianistę świata. Hofmann był legendą muzyki: kompozytorem, pedagogiem, szefem najsłynniejszej uczelni muzycznej Curtis Institute of Music w Filadelfii. Ale także był geniuszem od wynalazków, które do dziś ułatwiają nam życie. Kochał matematykę, fizykę i chemię. Jest powód aby przypomnieć tego niezwykłego artystę. Właśnie 20 stycznia minęło 150 lat od jego urodzin, a 16 lutego minie 69. rocznica jego śmierci.
Muzyka i matematyka, to siostry rodzone. Często się zdarza, że wybitne „ścisłe umysły” są też związane z muzyką. Np. Albert Einstein grał na skrzypcach regularnie przez całe życie. Uważał, że muzyka, zwłaszcza Mozarta pomaga mu myśleć intuicyjnie. Mawiał: „Jeśli nie byłbym fizykiem, byłbym muzykiem. Najwięcej radości przyniosły mi skrzypce.” Max Planck był świetnym pianistą, organistą i wiolonczelistą. Dobrze też śpiewał. Rozważał nawet karierę muzyczną zanim wybrał fizykę. Takich przykładów można mnożyć.
Niektórzy wchodzili do muzyki poprzez naukę ścisłych przedmiotów – tak było w przypadku Jana Lisieckiego, genialnego pianisty, obecnie trzydziestolatka, który koncertuje i nagrywa, a który był wybitnie uzdolniony matematycznie i został wciągnięty w Kanadzie program szkolny przeznaczony dla geniuszy. Wtedy okazało się, że jego zdolności muzyczne są równe, o ile nie większe niż matematyczne. Wybrał muzykę.
Inni, jak Józef Hofmann, w życie wchodzili przez muzykę. Miał raptem trzy lata jak zaczął się uczyć gry na fortepianie. Pochodził z rodziny muzycznej, było mu więc łatwiej. Ojciec Kazimierz był kompozytorem, dyrygentem i pianistą, a matka, Matylda Pindelska, śpiewaczką. Już jako ośmioletnie dziecko występował przed publicznością warszawską, co okazało się wielkim sukcesem. Dwa lata później grał dla publiczności wielu krajów europejskich. Gdy miał 11 lat ruszył w podróż koncertową przez Amerykę. Był rok 1887, odnosił wielkie sukcesy. Zagrał 52 koncerty w dziesięć tygodni, lecz musiał przerwać tournée. Powodem był wyrok sądu. Sprawę wniosło Nowojorskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Dzieci, które zaprotestowało przeciw wykorzystywaniu przez dorosłych Józefa Hofmanna do zarobkowania. Tournée, które zostało zaplanowane na 80 koncertów, zakończyło się skandalem.
Dzięki milionerowi – nazywał się on Alfred Corning Clark i specjalizował się w produkcji nici – który podarował mu 50 tysięcy dolarów, Józef Hofmann rozpoczął studia muzyczne u Antona Rubinsteina, rosyjskiego pianisty który mieszkał w Dreźnie. W latach 1892–1894 Hofmann dojeżdżał do niego z Berlina na lekcje, co tydzień. Zajął się też przedmiotami ścisłymi. Miał wolność finansową i jeden warunek: nie wolno mu było koncertować przed ukończeniem 18 roku życia. Warunek spełnił.
Za to w dorosłym życiu koncertował wiele. Ale jego dwumiesięczne intensywne tury koncertowe, były przedzielone dwumiesięcznymi wakacjami: to był czas myślenia i czas wynalazków. Choćby taka motorówka, której mechanizm opracował, męcząc się wiosłowaniem na jeziorze. Ulepszał też klawisze fortepianu, krzesło do fortepianu. Zajmował się sposobami rejestracji dźwięku i to od lat, bo najpierw robił to korespondując z Edisonem, który stworzył fonograf, później robił doświadczenia z głośnikami i rozchodzeniem się dźwięku. Ostatnie dziesięć lat już nie koncertował, ale wymyślał wynalazki i ulepszał świat. Zmarł mając 81 lat.
Józef Hofmann należał do tych, którym proces tworzenia powiązany z wysiłkiem i pracą. W swojej książce "Piano Playing with piano questions answered" pisał: „Pracujcie zawsze z uporem, starając się dać wszystko, co leży w waszych siłach. Znajdźcie niezawodnego nauczyciela i polegajcie na jego radach, odnośnie waszej kariery. Nie poddawajcie się pokusie zwodniczej wiary w to, że sukcesy zależą od losu. Najważniejszym czynnikiem jest wasz trud, wasza praca i rozsądne nad wami kierownictwo”.
Zostawiam Państwa z tymi słowami Józefa Hofmanna i z nadzieją, że będziemy pamiętali o tym niezwykłym pianiście, który stworzył nam bardziej wygodny świat.