Wzmożone są monitoringi, kto kupuje bilety i kto ewentualnie mógłby taki incydent powtórzyć. Niemniej jednak to jest bardzo trudne do przewidzenia
- mówi dyrektor Opery Krakowskiej Piotr Sułkowski.
Dyrektor nie wyklucza, że na kolejnych przedstawieniach "Ariadny na Naxos" pojawi się policja. Cztery osoby, które w niedzielę przerwały spektakl usłyszały zarzuty zakłócenia miru domowego. Grozi im do roku więzienia.
"Ariadna na Naxos" jest koprodukcją Opery Krakowskiej z Operą w Tel Awiwie-Jafie i Dortmundzie. Ma być wystawiana do niedzieli, potem spektakl czeka dłuższa przerwa.