O wpis prosili sami dorożkarze, ale sprzeciw do resortu wystosowało Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt. Pod pismem, w którym dorożki nazwano "anachronizmem" i "barbarzyńskim zwyczajem" podpisało się ponad tysiąc osób. Ministerstwo zdecydowało się uznać ich racje.
Tymczasem Stowarzyszenie nie próżnuje i idzie za ciosem. KSOZ wysłało do prezydenta Krakowa petycję z postulatem rozpoczęcia testów... dorożek elektrycznych. Organizacja chce, by był to pierwszy krok do całkowitej likwidacji przejazdów konnych w Krakowie.
O sprawie będziemy dziś mówić przez cały piątek na naszej antenie.