Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowscy dorożkarze oskarżają aktywistki Fundacji Viva! o zniesławienie

Powód oskarżenia? Rzekomo obraźliwe wypowiedzi dwóch osób na temat pracy koni na Rynku Głównym. Jesienią 2024 roku Anna Plaszczyk oraz Magdalena Matulka-Szewczyk powiedziały publicznie, że konie pracują w złych i trudnych warunkach, a także, że jest to spirala cierpienia zwierząt.

Krakowscy dorożkarze oskarżają aktywistki Fundacji Viva! o zniesławienie
Zdjęcie ilustracyjne. / fot: M. Lasyk

Posłuchaj co mówią Magdalena Matulka-Szewczyk i Anna Plaszczyk

Stowarzyszenie Dorożkarzy Krakowskich uznało, że to pomówienie i skierowało do sądu akt oskarżenia. Aktywistki zaznaczają, że nie boją się procesu, bo mówiły wyłącznie prawdę, przede wszystkim w kwestii śmiertelności koni dorożkarskich. 

Ta duża śmiertelność najprawdopodobniej wynika z bardzo ciężkich warunków, w jakich te konie muszą pracować. To są warunki miasta XXI wieku. Nie polemizowałam z żadną z osób, nie wypowiedziałam się negatywnie o nikim personalnie, nikogo nie oskarżałam. Grozi nam więzienie za rzekome zniesławianie krakowskich dorożkarzy. Co ich zniesławia? Zniesławiają ich dane statystyczne, prace naukowe, zniesławia ich wiedza, zniesławiają ich fakty - komentują Magdalena Matulka-Szewczyk i Anna Plaszczyk.

Obrończyni oskarżonych aktywistek adwokat Katarzyna Topczewska uważa, że ruch dorożkarzy to tak zwany SLAPP: 

To jest proces wytaczany po to, aby zamknąć aktywistom albo dziennikarzom usta. Zazwyczaj tym, którzy zabierają głos w ważnych sprawach społecznych i uderzają w jakieś grupy interesów. I tak jest w tym przypadku. Dziewczyny powiedziały prawdę. To, co powiedziały, mieściły się w ramach dozwolonej krytyki; jest oceną opartą na wieloletniej działalności na rzecz ochrony zwierząt.

Topczewska dodaje, że w pierwszej kolejności będzie wnioskowała o umorzenie postępowania ze względu na brak podstaw do oskarżenia. Jeżeli jednak krakowski sąd uzna, że aktywistki z Fundacji Viva! rzeczywiście zniesławiły dorożkarzy, kobietom grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet rok więzienia.

Data pierwszej rozprawy w sprawie oskarżonych aktywistek nie została jeszcze wyznaczona. Zgodnie z prawem za zniesławienie może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności albo maksymalnie rok więzienia. 

Powiązane

  • Krakowskie dorożki znów są na ustach mieszkańców i aktywistów praw zwierząt

    Ola Sobczak

  • Krakowskie dorożki - biznes i "cepelia" czy ważna tradycja?

    Ewelina Kołpak

  • Dorożki zostają na Rynku Głównym w Krakowie. Aktywiści: to skandal

    Elżbieta Raczyńska

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec