Jak przekonywała posłanka Daria Gosek-Popiołek, ulgami miałoby być objęte 7 milionów młodych osób.
"Dla wielu dzieci nawet wyjazd do dziadków będzie niemożliwy z uwagi właśnie na rosnące ceny biletów i rosnące koszty życia. Także dla części dzieci i młodzieży, które chcą uczestniczyć na przykład w półkoloniach organizowanych przez gminy, wydatek związany z biletami będzie trudny do udźwignięcia" - przekonywała Gosek-Popiołek.
Łącznie te zmiany miałyby kosztować budżet państwa miliard złotych i dotyczyć nie tylko państwowych, ale także i prywatnych przewoźników.
Ulgi miałyby obowiązywać od początku wakacji do końca września tego roku.