W ramach akcji zaplanowano warsztaty w 40 szkołach. Odbiorcami będą rodzice dzieci klas I-III.
"Będziemy im oferować wsparcie. Z jednej strony techniczne - mówiąc o tym, jak monitorować korzystanie z urządzeń, jakie można zastosować filtry. Część rodziców to już wie, ale druga rzecz, to co jest najważniejsze, to jak spędzać wspólnie czas, jak zrobić to w sposób zdrowy, odpowiedzialny, ciekawy, tak żeby ten telefon, który w tym momencie wygrywa jednak w wielu innych konkurencjach, stał się mniej atrakcyjny dla dziecka"
- mówi Elżbieta Kois-Żurek dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia.
Od października w Krakowie zaczną działać dwie placówki, które będą zajmować się przeciwdziałaniem uzależnieniom behawioralnym. Chodzi o walkę z nałogowym wykonywaniem pewnych czynności, które mają doprowadzić do poprawy samopoczucia - przesiadywanie w internecie jest właśnie jednym z przykładów.
"Jeśli ten kontakt jest nadmierny, jeśli on nie jest w jakiś sposób kontrolowany, limitowany, to korzystanie z nowych mediów, z internetu może stać się przyzwyczajeniem behawioralnym, które bardzo trudno jest zmienić. Wtedy, kiedy dziecko uspokaja się za pomocą komórki, filmu albo gry, jeśli je tylko wtedy, kiedy ogląda ciekawy dla siebie program, to konsekwencje tego mogą być takie, że taki rodzaj zewnętrznego uspokajania się przez nowe media, a potem za pomocą na przykład substancji psychoaktywnych, może się stać trwałym modelem funkcjonowania"
- ostrzega profesor Maciej Pilecki, psychiatra dziecięcy i psychoterapeuta ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
Profesor Pilecki przekonuje, że nie ma powodów by dziecko do 2 roku życia miało kontakt z nowymi mediami. Podkreśla również, że do 7 roku życia czas spędzany przed ekranem nie powinien przekraczać pół godziny dziennie.