Kobieta była dobrze znana pracownikom stacji. Pojawiała się regularnie, kradła drobne przedmioty. Gdy po raz kolejny 30-latka pojawiła się na stacji - tym razem z partnerem - sprzedawcy poprosili ją, by wyszła ze sklepu. Para zrobiła się agresywna, a pracownicy postanowili wezwać ochronę. Wtedy kobieta wpadła w szał. Wyciągnęła zapalniczkę i podbiegła do jednego z dystrybutorów - próbowała rozlać benzynę, ale pracownicy stacji odcięli dopływ paliwa.
Partner kobiety tymczasem podpalił baner reklamowy w pobliżu butli z gazem. Na szczęście ogień się nie rozprzestrzenił - para uciekła, zostali zatrzymani kilka godzin później. Grozi im do 8 lat więzienia.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: