Chodzi o Krakowski Holding Komunalny, Kraków Nowa Huta Przyszłości oraz Zarząd Infrastruktury Sportowej. Podmioty te podpisały umowy z firmą doradczą, która świadczyła dla nich między innymi usługi PR-owe. Łącznie zapłaciły jej 1 milion 300 tysięcy złotych.
Alarm podnieśli między innymi radni klubu Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały. Ich zdaniem to marnotrawienie publicznych pieniędzy.
Zleciłem kontrolę, aby sprawdzić zasadność współpracy z tą firmą. Głównie interesuje mnie celowość. Kwoty robią wrażenie, natomiast pytanie: dlaczego? Jestem w stanie zrozumieć, powiedzmy, Nową Hutę Przyszłości. To jest spółka, która dziesięciolecie obchodziła niedawno, natomiast kto o niej słyszał? Nie było czego słuchać, ponieważ też nie było żadnych osiągnięć
– mówi Stanisław Kracik.
Jak ustalił portal LoveKraków, właściciel firmy był kiedyś związany z Wisłą Płock, klubem sportowym, którego prezesem był Tomasz Marzec, obecny dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej.
Dyrektor przekonuje, że ta znajomość nie miała wpływu na podpisanie umowy z firmą. Tłumaczy, że środowisko osób profesjonalnie zarządzających sportem jest na tyle wąskie, że wiele osób nie ma wyjścia i musi ze sobą współpracować.
Sprawę komentuje także radny Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców. Jak napisał w serwisie X, spółka MAIS miała otrzymać od ZIS-u 861 złotych za godzinę pracy w ramach umowy współpracy. Według radnego chodzi o 17 220 złotych za 20 godzin pracy miesięcznie. Starobrat zapowiedział, że w związku z „ogromnymi kontrowersjami dotyczącymi zasadności zawierania tego typu umów” zwróci się w interpelacji do prezydenta Stanisława Kracika o ich zawieszenie do momentu zakończenia kontroli i audytu wewnętrznego.