Pechowa końcówka zwycięskiego meczu
Do niefortunnego zdarzenia doszło 6 kwietnia, podczas emocjonującego spotkania z Górnikiem Łęczna, które krakowianie wygrali 3:2. Rodado doznał kontuzji tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra. Choć drużyna mogła ostatecznie cieszyć się ze zdobycia ważnych trzech punktów, radość przyćmiły doniesienia o stanie zdrowia hiszpańskiego snajpera.
Zaraz po meczu sztab medyczny Wisły Kraków przystąpił do oceny sytuacji. Jak wynika z oficjalnego komunikatu wydanego dzisiaj, uraz lewego barku okazał się na tyle poważny, że zachowawcze leczenie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Warto podkreślić, że nie jest to całkowicie nowy kłopot. Zawodnik borykał się z bólem już od dłuższego czasu. Po szczegółowych konsultacjach, zarówno klubowi lekarze, jak i sam Ángel Rodado wspólnie uznali, że jest to najlepszy moment, aby raz na zawsze wyeliminować powracający problem zdrowotny.
Czas rekonwalescencji i plany na przyszłość
Operacja została zaplanowana na połowę kwietnia. Zanim jednak hiszpański piłkarz przejdzie ostateczny zabieg, zostanie poddany jeszcze serii dodatkowych, specjalistycznych badań.
Diagnoza jest jednak jednoznaczna: Ángel Rodado został wyłączony z gry na wiele tygodni i na pewno nie wystąpi w żadnym spotkaniu do końca obecnego sezonu.
Sztab medyczny Wisły Kraków kładzie teraz największy nacisk na prawidłowy przebieg zabiegu oraz kompleksową rehabilitację. Celem jest doprowadzenie napastnika do pełnej sprawności, tak aby mógł bez przeszkód i bólu rozpocząć okres przygotowawczy przed kolejnymi rozgrywkami. Brak Rodado na boisku to z pewnością ogromne wyzwanie taktyczne dla trenera i całej drużyny w tej kluczowej i decydującej fazie sezonu.
To nie jedyny problem. Wiktor Biedrzycki również kontuzjowany
Niestety, Ángel Rodado nie jest jedynym zawodnikiem "Białej Gwiazdy", który mocno ucierpiał w starciu z Górnikiem Łęczna. Z oficjalnego raportu medycznego wynika, że kontuzji nabawił się również podstawowy obrońca krakowskiego zespołu – Wiktor Biedrzycki.
Defensor z powodu problemów zdrowotnych musiał przedwcześnie opuścić murawę już po około godzinie gry. Szczegółowe badania wykazały, że Biedrzycki zmaga się z urazem więzadeł stopy. W przeciwieństwie do hiszpańskiego napastnika, w jego przypadku sztab medyczny podjął decyzję o wdrożeniu leczenia zachowawczego, co oznacza, że operacja nie będzie konieczna.
Zawodnika czeka teraz przerwa od treningów – rozpoczął już proces rehabilitacji i pozostaje czasowo wyłączony z gry. Utrata kolejnego kluczowego gracza wyjściowej jedenastki w jednym, choć zwycięskim meczu, to dodatkowy ból głowy dla trenera i całego sztabu szkoleniowego Wisły Kraków w kluczowym momencie walki o awans.