Władze Wieliczki tłumaczą decyzję o rezygnacji z biletu metropolitalnego brakiem realnych korzyści finansowych dla gminy.
– 78 procent pasażerów przewożonych zielonymi autobusami korzysta z przejazdów bezpłatnie. To katastrofalna informacja z punktu widzenia przychodów i kosztów funkcjonowania transportu. Miasto i gmina Wieliczka dopłacają do tych autobusów około 10 milionów złotych rocznie – mówi wiceburmistrz Wieliczki Michał Relich.
Jak dodaje, decyzja jest również konsekwencją fiaska negocjacji z Małopolskim Urzędem Marszałkowskim. Rok temu samorząd próbował wynegocjować udział gminy w przychodach z biletu metropolitalnego, jednak – jak podkreśla Relich – nie padła żadna konkretna propozycja.
Chodziło o mechanizm redystrybucji około 100 milionów złotych wpływów z biletów w sposób adekwatny do kosztów ponoszonych przez gminy.
– Pojawiały się propozycje podziału 100 tysięcy złotych między wszystkie gminy, co było dla nas nawet nie do rozmów. Przy takiej skali wpływów to po prostu nieporozumienie – ocenia wiceburmistrz.
Od marca 2026 roku mieszkańcy Wieliczki, którzy będą chcieli korzystać z biletu metropolitalnego, będą musieli dokupić osobny bilet na tzw. zielone autobusy. Jego cena ma wynosić około 100 złotych. Przewidziano jednak ulgi: posiadacze Wielickiej Karty Mieszkańca zapłacą 60 złotych, a uczniowie szkół podstawowych oraz emeryci w wieku 60–70 lat – 30 złotych.
Mieszkańcy Wieliczki nie kryją niezadowolenia z tego rozwiązania.
– To jest zupełnie bez sensu i nie na miejscu. Najbardziej ucierpią rodzice – mówi jedna z mieszkanek.
– To powinno być wszystko na jednym bilecie. To idzie w złą stronę. Nie zdziwiłbym się, gdyby w przyszłości doszło do referendum, podobnego do tego w Krakowie – dodaje inny mieszkaniec.
Negatywnie decyzję samorządu ocenia także Małopolski Urząd Marszałkowski. Jak mówi Szymon Huptyś rezygnacja z biletu metropolitalnego uderzy przede wszystkim w mieszkańców gminy. Zapowiada, że urząd będzie jeszcze próbował skłonić Wieliczkę do zmiany decyzji.
Rozmowy w tej sprawie mają odbyć się jeszcze w lutym.