Policja potwierdza zatrzymanie trzech, a nie czterech Azerów - przy ulicy Ptasiej. Wcześniej informowaliśmy także o ulicy Łupaszki, gdzie również miały działać służby, ale po sprawdzeniu przez śledczych okazało się, że w tym miejscu prace prowadziła firma - podwykonawca PKP.
Na pewno wiadomo już też, że wspomniana trójka to przebywający legalnie w Polsce studenci w wieku dwudziestu kilku lat. Zaraz po zatrzymaniu zostali przetransportowani na jeden z komisariatów. Tam przesłuchiwała ich policja, straż graniczna i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyźni zostali także dokładnie przeszukani. Śledczy przejrzeli zdjęcia, które robili, i uznali, że po ustaleniu ich miejsc zamieszkania - studentów można puścić do domów.
Policja skieruje do sądu wniosek o ukaranie mężczyzn, ale są to rutynowe działania: mężczyźni odpowiedzą prawdopodobnie za nieuprawnione przebywanie na terenie infrastruktury kolejowej.
Na pewno wiadomo już też, że wspomniana trójka to przebywający legalnie w Polsce studenci w wieku dwudziestu kilku lat. Zaraz po zatrzymaniu zostali przetransportowani na jeden z komisariatów. Tam przesłuchiwała ich policja, straż graniczna i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyźni zostali także dokładnie przeszukani. Śledczy przejrzeli zdjęcia, które robili, i uznali, że po ustaleniu ich miejsc zamieszkania - studentów można puścić do domów.
Policja skieruje do sądu wniosek o ukaranie mężczyzn, ale są to rutynowe działania: mężczyźni odpowiedzą prawdopodobnie za nieuprawnione przebywanie na terenie infrastruktury kolejowej.