Pościg trwał kilkanaście minut. Kierowca, łamiąc kilkadziesiąt przepisów ruchu drogowego dojechał do os. Słonecznego w Nowej Hucie. Mężczyzna, jak się później okazało, wielokrotnie karany 27-latek, zauważył, że wjechał w ślepą uliczkę. Porzucił auto, zaczął uciekać pieszo, po czym schował się pod jednym z zaparkowanych samochodów. Chwilę później znaleźli go tam policjanci.
Okazało się, że mężczyzna nie ma czystego sumienia: po pierwsze, był pijany: miał 1,5 promila alkoholu we krwi. Po drugie, jechał kradzionym samochodem. Po trzecie - kilka dni wcześniej napadł na pizzerię, okradł też firmę budowlanę.
Za te wszystkie przewinienia, włączając w to brak świateł, mężczyźnie grozi utrata prawa jazdy i do 10 lat więzienia.
(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: