- Jeśli nie chcemy przyjmować uchodźców - postarajmy się, by można im było pomóc tam, gdzie trwa wojna. Lekarze nie są kuloodporni. Jeżeli w nalotach w Iraku lub Syrii ginie lekarz, to nie jest śmierć jednego człowieka, a wszystkich ludzi, którym on już nie udzieli pomocy" - mówi Małgorzata Olasińska-Hart z Polskiej Misji Medycznej.
Lekarze Polskiej Misji medycznej aktualnie pracują w Libanie i Kurdystanie. Akcja została zorganizowana z okazji Dnia Uchodźcy. Autorzy akcji mają nadzieję, że dzięki takim happeningom jak ten - mieszkańcy Krakowa będą chętniej wspierali organizacje niosące pomoc.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)