Nawet jeżeli mieszkańcy zgodzą się na budowę ośrodka, to uważam, że należą im się jakieś rekompensaty. Brak oświetlenia, brak kanalizacji, brak nowych wodociągów, chodników i jezdni, jakiej by się chciało; zróbmy coś dla tych ludzi. Mamy już na tym terenie oczyszczalnie ścieków Kujawy, mamy spalarnię odpadów medycznych; tu ciągle samochody podjeżdżają, wyładowują nam to wszystko
- mówi Edward Porębski, radny miasta z Nowej Huty, który złożył interpelację do prezydenta miasta z apelem o jak najszybsze zorganizowanie spotkania z mieszkańcami.
Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich przekonuje, że urząd nie rezygnuje z konsultacji. Ale te będą miały sens dopiero wtedy, gdy powstanie koncepcja ośrodka:
Po uzyskaniu tej koncepcji, na którą będziemy ogłaszać przetarg do końca lutego, planowane są spotkania informacyjne dla mieszkańców. Będziemy wtedy przedstawić wizualizację, żeby wspólnie ustalić, czy jest ona dla nich do przyjęcia.
Ośrodek ma zostać otwarty w 2029 roku. Będzie tam możliwa kompleksowa pomoc rannym, chorym i zagubionym dzikim zwierzętom. Lecznica będzie też mogła pełnić funkcje edukacyjne - na przykład dla studentów weterynarii.
Na razie nie wiadomo, ile czasu wykonawca będzie miał na przygotowanie projektu, a co za tym idzie: kiedy najszybciej mogłyby odbyć się konsultacje. Niemal na pewno nie stanie się to jednak w tym kwartale roku.