Zdecydowanie cerkiew przy ulicy Szpitalnej od lat nie wystarcza
- mówi Elżbieta Przybył-Sadowska, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego z Instytutu Religioznawstwa.
Obecna cerkiew mieści się w zaadaptowanym budynku dawnej synagogi i jest bardzo mała:
Jeżeli przyjdzie sporo wiernych, a liturgia prawosławna trwa dłużej niż katolicka, wiele osób musi w trakcie wychodzić, bo jest duszno i można się poczuć słabo.
Problemy lokalowe krakowskiej parafii prawosławnej istniały jeszcze przed masową migracją z Ukrainy, choć – jak zaznacza prof. Przybył-Sadowska - napływ ludności zza wschodniej granicy dodatkowo je pogłębił. Planowana cerkiew ma być niemal dwukrotnie większa od obecnej.
Nowa cerkiew ma być także ważnym elementem krajobrazu architektonicznego miasta. Świątynia zostanie zaprojektowana od podstaw jako przestrzeń liturgii prawosławnej, zgodnie z obowiązującymi zasadami architektonicznymi. Jednym z rozwiązań jest plan krzyża greckiego.
Posiadanie cerkwi zaplanowanej od razu jako przestrzeń służąca do liturgii prawosławnej będzie dużym wydarzeniem dla prawosławnych w Krakowie
– podkreśla Przybył-Sadowska.
Wieloreligijny charakter miasta
Ile osób prawosławnych jest w Krakowie? Zdaniem ekspertki nie da się tego zmierzyć wyłącznie frekwencją na nabożeństwach: "Prawosławny może być osobą religijną i wcale nie musi chodzić co niedziela do cerkwi".
Prawosławie obecne jest na ziemiach polskich od średniowiecza i ma w Polsce bardzo długą tradycję. Choć pierwsza stała cerkiew w Krakowie powstała dopiero na początku XX wieku, to na wschodnich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej prawosławni stanowili przez wieki dużą i ważną grupę wyznaniową. Budowa nowej cerkwi przy ulicy Wioślarskiej ma być odpowiedzią na potrzeby rosnącej wspólnoty prawosławnej w Krakowie i symbolem wieloreligijnego charakteru miasta.