- W trakcie udzielania pomocy jeden z ratowników pobiegł po defibrylator, który bardzo, ale to bardzo też przydaje się w tego typu sytuacjach. Odciąża nas częściowo od czynności ratowniczych. Policjanci wraz z ratownikami udzielali tej pomocy aż do przyjazdu karetki pogotowia. Wówczas na skutek działań personelu karetki mężczyzna odzyskał funkcje życiowe - mówi Bartosz Izdebski z komendy wojewódzkiej policji w Krakowie.
70-latek został przetransportowany do szpitala śmigłowcem lotniczego pogotowia ratunkowego. Mimo udzielonej pomocy i opieki medycznej, zmarł w szpitalu.
Jak się okazało, senior leczył się kardiologicznie i nagłe schłodzenie rozgrzanego organizmu w zimnej wodzie mogło doprowadzić do zatrzymania krążenia.