Przez trzy kolejne noce drogowcy będą poprawiać nawierzchnię na obwodnicy Krakowa. Chodzi o dwukilometrowy fragment remontowanej latem drogi, między węzłem zakopiańskim i wielickim. Samochody jadące tym odcinkiem podskakują na nierównościach.
- Ta wada nie utrudnia ruchu, ani nie powoduje zagrożenia dla kierowców. Wykonawca musi to jednak naprawić, bo inaczej nie zostanie odebrany ten odcinek po remoncie. Wszystko musi być zrobione tak, jak zostało to określone w specyfikacji i tylko za dobrze wykonaną pracę płacimy - mówi Iwona Mikrut Purchla z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowej i Autostrad.
Prace rozpoczęły się w nocy z poniedziałku na wtorek i potrwają do nocy ze środy na czwartek. Każdej nocy prace będą prowadzone na innym odcinku. Policja nie przewiduję wielkich korków, ale apeluje o ostrożną jazdę.
Na odcinku między węzłem zakopiańskim a wielickim zastosowano nową, "eksperymentalną" mieszankę asfaltu - w jej skład wchodzą m.in. polimery, która mają wydłużyć żywotność nawierzchni. GDDKiA wyklucza jednak, że to nowa mieszanka odpowiedzialna jest za pofalowanie się drogi. "Powodem takiej wady mogą być różne czynniki: nieodpowiednia maszyna, błąd ludzki, warunki pogodowe" - mówi Mikrut-Purchla. Jak dodaje, usterkę wykonawca naprawi na własny koszt.
K.Surowka/M.Koczyba/kp