Ponad 450 - tyle zgłoszeń zanotowali małopolscy strażacy 22 czerwca po ulewach w Małopolsce.
Pogoda dała Krakowianom o sobie znać tuż po godzinie 11:00. W ciągu kilku minut niebo nad miastem mocno się zachmurzyło, a później rozpadało się na dobre. Miejscami, między innymi w Nowej Hucie i na Zabłociu, pojawił się także grad.
Woda wdarła się do bloków na osiedlu Ogrodowym. Tak wyglądają pomieszczenia fundacji Freedom Space:
Strażacy w województwie małopolskim interweniowali dotąd 237 razy. Działania dotyczą przede wszystkim wypompowywania wody z zalanych piwnic i garaży podziemnych oraz usuwania połamanych gałęzi i powalonych drzew. Najwięcej zgłoszeń odnotowaliśmy w Krakowie, między innymi przy ulicy Węgierskiej, Dekerta i Pilotów. Drzewa spadły na zaparkowane samochody. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Miejscami doszło również do zalania torowisk, co spowodowało utrudnienia w ruchu tramwajowym. Wszystkie zgłoszenia obsługujemy na bieżąco, a straż pożarna nieustannie przemieszcza się od jednego zdarzenia do kolejnego - mówi kapitan Hubert Ciepły, rzecznik małopolskich strażaków.
Obecnie problemy są tylko na Alei Solidarności, gdzie zostało zalane torowisko. Przywrócono już przejazd torowiskiem przy Osiedlu Piastów, a tramwaje linii 21 i 52 jeżdżą już normalnie. Zniknęły także problemy na ulicy Dietla i na św. Gertrudy, gdzie gałęzie spadły na sieć trakcyjną.
Kierowcy nadal muszą się spodziewać utrudnienia na S7 Kraków - Miechów. Zamknięta jest łącznica przy węźle Raciborowice. Po intensywnych opadach deszczu utworzyło się tam rozlewisko. Trwa wypompowywanie wody. Zablokowany jest pas zjazdowy oraz pas włączenia się do ruchu w kierunku Warszawy. Policja kieruje na objazd przez węzeł Batowice.
Synoptycy prognozują, że do g. 20 mogą występować bardzo silne opady deszczu, lokalnie nawet do 50 litrów wody na metr kwadratowy, porywy wiatru do 75 kilometrów na godzinę oraz grad. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.
Zagrożenie burzami wzrosło do trzeciego, najwyższego stopnia i dotyczy sześciu powiatów - chodzi o południową Małopolski od Myślenic, do Zakopanego i Nowego Sącza.
Burze przeniosły się teraz na Podhale. Straż otrzymała ponad 30 zgłoszeń, przede wszystkim z Białego Dunajca, Poronina i Suchego.
Lokalne podtopienia, zalane piwnice, podmyte budynki i utrudnienia na Zakopiance. To skutki burzy, która przeszła nad Białym Dunajcem. Jak mówi Krzysztof Leja z Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem, jedna z ulic została całkowicie zalana i woda miejscami sięgała tam do kolan.