W przyszłym roku miasto planuje miliard złotych przeznaczyć na inwestycje. Wśród nich najważniejsze to: budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic, rozbudowa ulicy Kocmyrzowskiej i alei 29 listopada. "Duże pieniądze pójdą też na transport publiczny" - mówi wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.
Projekt budżetu Krakowa na 2024 rok zakładał po uwzględnieniu autopoprawki, że dochody miasta ogółem wyniosą ponad 8 mld 023 mln zł, wydatki miasta ogółem zaplanowano na poziomie 8 mld 548 mln zł. Deficyt w wysokości blisko 525 mln zł ma zostać pokryty poprzez zaciągnięcie przez miasto dodatkowych zobowiązań finansowych.
Miasto swoje plany uzależnia też od tego, czy dostanie pieniądze z KPO. Jeśli tak się stanie, to w następnym roku rozpocznie się budowa linii tramwajowej do Cichego Kącika, a także budowa Centrum Literatury i Języka Planeta Lem.
Według władz Krakowa planowanie budżetu jest coraz trudniejsze, bo rządowe reformy obniżyły potencjał dochodowy miasta. Kraków liczy więc na naprawę finansów publicznych, a w bliższej perspektywie na odblokowanie Krajowego Planu Odbudowy, by móc poszerzyć wąski na razie z konieczności program inwestycyjny.
„Nie ma w obecnym budżecie środków na poprawki” - tłumaczył Kulig podczas środowej sesji - „Mówię wprost – w tym roku sięgnęliśmy ściany, nie możemy zwiększyć zadłużenia, a ja powiem uczciwie: nie mam sumienia i nie zrobię tego, żeby wziąć ołówek i wykreślić jedno zadanie i wprowadzić inne, bo to jest moim zdaniem nieuczciwe” - argumentował wiceprezydent przed głosowaniem.
W sumie radni wszystkich klubów złożyli 420 poprawek do budżetu, które łącznie opiewały na kwotę blisko 130 mln zł; większość z nich została przyjęta w głosowaniu.