- Tam gdzie jest mowa o uciążliwości, tam prawdopodobnie będziemy mogli ingerować. Ja uznaję, że rzucanie ludziom ulotek jest natarczywością. Dlatego przyjmujemy wykładnię, że jest to działanie negatywne. Uznaję też, że ogródek będzie przypisany do poszczególnych lokali a nie podmiotów - dodawał Dziecic. Wszystko po to, żeby kawiarnie nie mnożyły sztucznie podmiotów, aby uzyskać jak najwięcej miejsca pod ogródek.
Stanisław Dziedzic mówił też o handlu ulicznym. Stwierdził, że jest zdecydowanie 'za' asortymentem polskim i tradycyjnym. "Powinniśmy się wstydzić chińszczyzny" - dodał. Była też mowa o imprezach organizowanych na Rynku Głównym i o tym, by zmienić lokalizację niektórych z nich, tak by ograniczyć przypadkowość.
Gorącą dyskusję wywołał temat ogródków kawiarnianych i targów świątecznych. Pojawiły się postulaty, by targi trwały krócej, by kontrolować to, co tam jest sprzedawane i by przy okazji ich organizowania, nie izolować Sukiennic. Zdaniem Wojciecha Noworolskiego, właściciela jednej z kawiarni, tak się teraz dzieje. Wojciech Noworolski mówił także o ogródkach kawiarnianych dodając, że przedsiębiorcy omijają prawo, płacąc za ogródek mniej niż inni. "W urzędzie zgłaszają, że na przykład organizują scenę, a stoliki i krzesła są "inscenizację artystyczną', a nie ogródkiem. I płacą 30% mniej za zajęcie terenu" - mówił.
Postulaty zmian w uchwale o parku kulturowym zgłosiła też Barbara Bukowska ze Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych w Krakowie. "W uchwale zapomniano o ochronie dziedzictwa intelektualnego i przekazu" - mówiła na spotkaniu. Przewodnicy chcą, by w uchwale był zapis, że po Krakowie mogą oprowadzać wyłącznie ci, którzy zdali egzamin w Krakowie. Dziś, po deregulacji zawodu przewodnika, może nim zostać każdy. Efekty, zdaniem Bukowskiej, są opłakane, bo cierpi na tym młodzież, której przekazywane są nieprawdziwe informacje. "Rosyjscy przewodnicy chcą organizować po Krakowie wycieczki szlakiem Armii Czerwonej, a to niebezpieczne" - mówiła Barbara Bukowska, dodając w rozmowie z Radiem Kraków, że rosyjscy piloci planują organizowanie takich wycieczek, bo wiedzą, że u nas rynek jest uwolniony i że mogą tu robić co chcą.
- Nie wiemy jeszcze, które zmiany będą wdrażane. To na razie propozycje. W wielu wypadkach oczekuje na stanowisko prawników, bo musimy działać zgodnie z prawem. Myślę, że w ciągu następnych kilku tygodni te kwestie zostaną dopracowane" - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Stanisław Dziedzic.
"W przyszłym roku uchwała o parku kulturowym w starej Nowej Hucie powinna wejść w życie" - zapowiedział także dyrektor Wydziału Kultury w Urzędzie Miasta Krakowa. Takie prawo działa na razie w ścisłym centrum miasta. "Dyskutujemy o obszarze w Nowej Hucie, który miałby być objęty parkiem. Park musi być jednorodny. Ogródki działkowe w Parku się nie znajdą" - powiedział Stanisław Dziedzic. Urzędnicy zapewniają, że równolegle podejemą też prace nad wprowadzeniem parku kulturowego w Starym Podgórzu. Nie znamy jednak żadnych dat ani obszaru Podgórza, który miałby być objęty parkiem.
(Aleksandra Ratusznik/ko)
Obserwuj autorkę na Twitterze: