"Jeśli wprowadza się tak szalone rozwiązania, jak pobór opłat na drogach krajowych i obwodnicach miasta - to efekt jest taki, że ciężarówek przybywa w centrum Krakowa"- mówił poseł Adamczyk, który był gościem Radia Kraków. Drogowcy z pomocą Inspektora Transportu Drogowego chcą kontrolować ciężarówki wjeżdżające do miasta. Tłumaczą, że przeciążone auta niszczą nawierzchnie, powodują zwiększenie hałasu i drgań.
Zapis porannej rozmowy w Radiu Kraków
Andrzej Adamczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Panie Pośle, pierwsze zaskoczenie chyba już minęło. Minął dzień po decyzji papieża o abdykacji. Myśli pan o niej ze zrozumieniem?
- Panie redaktorze, ja naprawdę nie jestem właściwą osobą aby odpowiadać na tak ważne pytania.
Jest pan jednym z członków kościoła.
- Jestem jednym z członków z kościoła. Jestem pod wrażeniem tej decyzji i przede wszystkim pod wrażeniem pontyfikatu Benedykta XVI. Pamiętamy śmierć Jana Pawła II. Wydawało się, że to jest otchłań. Wydawało się, że ta otchłań nie zostanie niczym wypełniona. Przychodzi pontyfikat papieża spokojnego, który kontynuuje dzieło Jana Pawła II, ale w innym stylu. Czas robi swoje, zmęczony człowiek mierzy siły na zamiary, decyduje o ustąpieniu. To jest heroiczna, ale zrozumiała dla wszystkich decyzja. Jestem pod wielkim wrażeniem.
Rozumiem, że słowo „rezygnuję” wolałby pan usłyszeć z ust Donalda Tuska?
- Panie redaktorze, ja nie usłyszę, ani nikt nie usłyszy z ust premiera Tuska słowa „rezygnuję”. To jest człowiek, który kontynuuje dzieło niszczenia polskiej gospodarki i demontażu państwa. Mam nadzieje, że „koniec”, „nigdy więcej” premier Tusk usłyszy niebawem od posłów w Parlamencie.
Po co to przedstawienie z wnioskiem o wotum nieufności?
- To nie jest przedstawienie, to jest test dla parlamentarzystów. To także test dla nas wszystkich czy się godzimy na to, aby przez kolejne 3 lata Donald Tusk realizował politykę w zakresie gospodarki, ochrony służby zdrowia, oświaty, nadzoru nad realizacją wielkich planów infrastrukturalnych, czy też powinien to dzieło realizować zupełnie inny człowiek. Człowiek odpowiedzialny, konsekwentny i dobrze do tego przygotowany. To jest przedmiot tej debaty.
Ja się trochę martwię, że taki specjalista jak pan, z poważną miną mówi o wniosku, na którym się skończy. Będzie to tylko teatr.
- Z teatrem mamy do czynienia w polskim Parlamencie, przez ostatnie tygodnie, kiedy sprawy marginalne, próby wywołania wojny światopoglądowej, całkowicie zakrywają debatę, która jest potrzebna.Co nas tak naprawdę interesuje? Związki partnerskie czy może to, że wzrasta bezrobocie, to, że coraz więcej ludzi traci pracę. Spada tempo wzrostu PKB. Polska gospodarka topi się w stagnacji i na ten temat powinniśmy dyskutować.
To umówmy się, że rozmawiamy faktycznie o infrastrukturze a nie o wotum nieufności.
- Debata o wotum nieufności jest niezbędna. Podobnie jak debata o infrastrukturze. Żałuję, że rząd uchyla się od tej debaty.
Panie pośle, premier Tusk rusza w Polskę aby rozmawiać o wydawaniu pieniędzy unijnych. Co chciałby Pan usłyszeć od premiera w Małopolsce?
- Mam nadzieje, że jak Donald Tusk odkurzy ten „Tuskobus” i wyruszy w Polskę, to usłyszy od przeciętnego Polaka jak naprawdę wygląda nasza rzeczywistość. Nie tylko ja, ale także wiele osób twierdzi, ze premier nie wie kompletnie co się dzieje w kraju.
O czym rozmawiać zatem w Małopolsce?
- Przede wszystkim o bezrobociu, o służbie zdrowia, infrastrukturze.
Ale konkretnie panie pośle. Mówimy o Małopolsce i pieniądzach unijnych.
- Panie redaktorze, wczoraj usłyszałem, że blokada środków unijnych nie zaszkodzi Małopolsce, mówimy o tych 4 miliardach. Uśmiałem się setnie. W Małopolsce praktycznie nie realizuje się żadnego projektu infrastrukturalnego, poza budową autostrady A4, z którą mamy dużo kłopotów. Należy odblokować te inwestycje drogowe, których Małopolska potrzebuje.
Które?
- Przede wszystkim S7, zależy nam na tym aby była to droga ekspresowa, północna obwodnica Krakowa, obwodnice Skawiny, Zabierzowa, Zatora i te szlaki komunikacyjne, które tworzą „ruszt” komunikacyjny w Małopolsce i państwie. Ważna jest przebudowa szlaków kolejowych.
O tym wszystkim wiemy i się zgadzamy. Zapowiedzi ministra Nowaka są jakie są. Być może coś się uda mimo wszystko.
- Panie redaktorze, patrząc jak to robi minister Nowak to jestem bardzo sceptyczny. Jedno mogę zagwarantować Panu, radiosłuchaczom, ale przede wszystkim ministrowi Nowakowi. Każdego dnia będziemy mu przypominać o tych problemach, o których tutaj mówimy. To nie są tylko problemy lokalne. To są inwestycje potrzebne także państwu, nie tylko Małopolsce.
Także będziemy o tym przypominać ministrowi Nowakowi. Tutaj się zgadzamy. Tymczasem miasto zamierza kupić wagi, które miałyby mierzyć masę przejeżdżających przez miasto aut ciężarowych. Jak Pan ocenia ten pomysł?
- Wprowadza się chore rozwiązania, zupełnie nie przystające do realiów XXI wieku. Mam na myśli wprowadzenie systemu poboru opłat na drogach krajowych, Viatollu, który nie wyłącza z poboru obwodnic miast, ani takich dróg, które pozwalają samochodom ciężarowym wyjechać z centrum. Tam się wprowadza opłaty, więc kierowcy szukają oszczędności i wjeżdżają do miasta. Każdy z nas wie jakie są tego skutki. Sam byłem współautorem projektu ustawy, dzięki której zwalnialibyśmy z opłat ciężarówki jadące obwodnicami. Wyśmiano nas. Dlatego z takim uporem prowadzimy debatę. Wcześniej z ministrem Grabarczykiem, bo to był jego pomysł, a teraz z ministrem Nowakiem.
Krakowski Alarm Smogowy rozpoczął kampanię plakatową. Jej zwieńczeniem ma być petycja do sejmiku małopolskiego, by ten w perspektywie 5 lat wprowadził całkowity zakaz palenia węglem w Krakowie. Jest to możliwe?
- Wreszcie konkretne działania. Dzisiaj na walkę ze smogiem, poza słowami polityków Platformy nic nie idzie. Stowarzyszenie proponuje opracowanie odpowiednich programów. Od tego trzeba zacząć. W tym będą programy osłonowe. Nie może być tak, że prezydent Krakowa występuje do marszałka województwa, aby ten wydał zakaz palenia w piecach węglowych, ale z drugiej strony prezydent miasta przez pomoc społeczną finansuje zakup węgla 1600 rodzinom, których na to nie stać. Absurd goni absurd. Potrzebny jest program, projekt, plan, który pozwoli walczyć ze smogiem. Dzisiaj rządzący mogą tylko czekać na halny, który go przewieje.
Nie było pana na naszym wczorajszym teście egzaminu na prawo jazdy, Teraz więc zapytam, Co to za znak: trójkąt, żółte tło, śnieżynka.
- Możliwość wystąpienia gołoledzi przy niskich temperaturach.
Brawo! "Uwaga, zmiana kierunku jazdy" - tak było w testach, wyobraża sobie Pan?
- Nie wyobrażam sobie. To jest właśnie skutek tej wadliwej polityki państwa. Próbowaliśmy zmienić mentalność ustawodawcy, proponowaliśmy zupełnie inne rozstrzygnięcia. W testach pojawia się także pytanie czy kierowca po usunięciu zęba może po godzinie wsiąść do samochodu i prowadzić...